Posts Tagged ‘28 mm’

Ork Saurona | Sauron’s orc

Posted on December 7th, 2017 under , , , , , . Posted by

Figurka, jak zwykle, zyskała czarny podkład, a potem poleżała kilka tygodni czekając na przypływ weny. Pomalowałem ją w jeden wieczór, ot, wziąłem figurkę z zestawu rozpoczętych i zacząłem malować. Miniaturka okazała się nadspodziewanie łatwa do pomalowania, kiedy już pomalowałem wszystkie części zbroi.
Wielokrotnie już pisałem, że figurki GW do LOtRa bardzo mi się podobają, uważam, że są jednymi z lepszych kiedykolwiek wypuszczonych przez GW. Ten ork też ma coś w sobie, nie wiem może to poza, może buźka, w każdym razie jest super. Koniec, końców jestem zadowolony z tego jak wyszedł.
Na horyzoncie czai się Middle-earth Battle Companies, które może nakłoni kogoś do pomalowania kilku Rohirrimów. Moje orki już czekają.
Mormeg
Miniature, as usual, was cleaned and primed and then left for good few weeks, awaiting for my painting muse to come. Once I was in a mood for painting, I simply took a first miniature I saw and finished it in one evening. Figure was suprisingly easy and fast to paint, once all armour parts were done.

As I said many times already, I really think that LotR miniatures by GW are one of the finest ever Citadel produced. This particular orc is no exception, I like him a lot. Maybe it is a pose, maybe his face, anyway – it he is really cool. I’m also glad how he turned out.

And, as Middle-earth Battle Companies rulebook is just around corner, it may be enough for someone to – finally – paint some more Rohirrims. My orcs are waiting…
Mormeg


W40k – Scouts forces + Land Speeders

Posted on December 7th, 2017 under , , , , , , , , , , , . Posted by

Today another pack of scouts for Space Marines army!  In my previous posts you could see scouts for Crimson Fists army and for unique chapter for Winters SEO channel. Fast attack army is very popular nowdays and many wargamers decided to create their own rapid assault forces. I`d like to show you 20 Scouts (10[…]

Termagauntowa wprawka | Excercise in termagaunt

Posted on December 5th, 2017 under , , , , , . Posted by

Dawno, dawno temu… mieliśmy z Mormegiem pomysł, żeby wspólnie pomalować na szybko jakąś armię do 40K, padło na tyranidów, których dwa czy trzy dość atrakcyjnie cenowo pudła z większą liczbą figurek akurat pojawiły się na rynku. Kupiliśmy je, machnąłem testowo cztery figurki, przygotowałem paręnaście więcej do malowania i… tak jest, oczywiście, zatrzymaliśmy się, a nasz zapał opadł do zera. Nadal uważam, że to świetnie wyglądająca armia na stole, nadal chętnie bym nimi pograł, ale jest tyle rzeczy do malowania…

W każdym razie już jakieś trzy lata po rozpoczęciu tego projektu, mój brat dokończył pierwszego z przypadających mu termagauntów. Nieco odmienny kolorystycznie, jeśli chodzi o wykończenie, niż te, które ja pomalowałem, ale tak to jest, kiedy się nie trzyma wiernie przepisu na malowanie;)
Co teraz? Czas chyba na mój ruch w tym temacie.

A long time ago, in a galaxy far away… Mormeg and I have had an excellent idea of quickly painting some Wh40K army, tyranids were our choice. Incidentally, at the same time two or three boxes with alien creatures were released in a really good prices so this was our start. We bought them, I painted four miniatures as a test, to check colors, managed to prepare for painting about dozen more and… yes, of course, we grounded to halt, with zero more enthusiasm to continue. Don’t get me wrong, I really like tyranids, I’d love to play with them but there are so many things to paint….

Anyway, mere three years after this project started, my brother managed to finish his first termagaunt. Slightly different in colors from mine, as Mormeg didn’t bother to strictly follow my color guidelines;)

What next? I think it is time for some tyranid painted by me again.


Wybraniec boga zarazy | Champion of Pestilence God

Posted on November 30th, 2017 under , , , , , . Posted by

Przeglądając starocie na półkach w poszukiwaniu czegoś, co mógłbym podrzucić Inkubowi, trafiłem na niedokończony model, opisywany w jednej z ksiąg armii chaosu jako “Lord of Nurgle on Daemonic Mount”. Pomyślałem, że niezłym pomysłem może być jego dokończenie i pstryknięcie kilku fotek. Armię Chaosu do WFB zacząłem zbierać gdzieś w okolicach 5. edycji (a może to była szósta?) – wtedy, kiedy zwierzoludzie pojawili się jako osobna armia (na początku w WD, a następnie jako normalna księga armii).
Na początku wszedłem w posiadanie sporego zestawu rogatych koleżków, nieco później rozszerzyłem kolekcję o wojowników chaosu i ich sprzymierzeńców różnej maści. Cóż, ze zwierzoludzi pomalowałem raptem kilka modeli, trochę lepiej poszło mi swego  czasu z wojownikami – a teraz dorzuciłem do listy pomalowanych jeszcze jeden jeden model.
GW wydało do Chaosu mnóstwo bardzo fajnych modeli, ten na zdjęciach szczególnie przypadł mi do gustu. Dość długo przeleżał w szafce na półce z modelami rozgrzebanymi i nieskończonymi – tym razem udało się osiągnąć mały sukces 😉 Samo malowanie było dość przyjemne, odcienie  brązu i zieleni maluje się w miarę łatwo. Do tego ten metalowy wzór miał  wyraźną rzeźbę i jedynie naprawdę nieliczne niedoróbki. Nabrałem ochoty na dokończenie jeszcze kilku rzeczy do Nurgla, gdyby tylko dało się jakoś rozciągnąć czas lub zrezygnować ze snu …
Przemek
Searching through my old models sitting on the shelves, looking for something I could take photos for Inkub’s blog, I found an old, unfinished model, described in one of the Chaos army books as ‘Lord of Nurgle on Daemonic Mount’. It came to me that it would be nice to finally finish him. I started to collect Chaos army somewhere during 5th edition (or was it 6th?), when beastmen were introduced as a separate army – first in White Dwarf, then with its own, regular army book.

Initially, I bought a lot of horned fellows, then i bought some Chaos warriors and various allies. Well, I managed to paint just a few beastmen but it was a different story with Chaos warriors – I painted much more those miniatures – and this is another one.

GW released a lot really cool Chaos miniatures, but one I like the most is the one shown today. It was left unfinished for a long time, but finishing it was a really enjoyable experience. Painting itself was very fun, greens and browns are easy to paint. Additionally, metal miniature was of excellent quality. In fact, painting this champion was so fun that I want to finish few more Nurgle models. If only I could sleep no more…
Przemek


Age of Sigmar – Skaven Plague Furnace

Posted on November 30th, 2017 under , , , , , , , , , , , , . Posted by

Another huge rat-machine on my blog. This time – Plague Furnace! Two days ago I posted catapult but today you may see something MUCH bigger. My favourite warmachine in Skaven army has two options of assembling – Screaming Bell and Plague Furnace. During the painting process I focused on weathering of wood and wyrdstone glowing[…]

Age of Sigmar – Skaven Catapult

Posted on November 28th, 2017 under , , , , , , , , , , , , . Posted by

Skaven engineering and wyrdstone – it`s not safe combination in Old World 🙂 A few months ago I had a pleasure to paint some Skaven machines. Multipart kits are awesome and especially wood structure is very good. Painting is standard and simple – tabletop level.

Zapchajdziura | Stopgap

Posted on November 16th, 2017 under , , , , . Posted by

Zapchajdziura – taka niespecjalnie wyróżniająca się figurka, ot zwykły szkielet, normalne uzbrojenie, żadna wykręcona poza. Dodatek +1 do oddziału – trudno, trzeba malować i takie. A tak naprawdę, to – po prostu – kolejna wersja uzbrojenia jednoręcznego, obecna na ramce tych średniostarych szkieletów.
Stopgap – this is your ordinary, average joe skeleton, simply bag of bones, nothing spectacular, both in look and weapons, no strange pose at all. Simply +1 miniature to the unit – well, one need to paint such miniatures too, armies are based on rank and file after all. And, besides, this is one more 1-handed weapon option of this relatively old skeletons to show.




Zapchajdziura | Stopgap

Posted on November 16th, 2017 under , , , , . Posted by

Zapchajdziura – taka niespecjalnie wyróżniająca się figurka, ot zwykły szkielet, normalne uzbrojenie, żadna wykręcona poza. Dodatek +1 do oddziału – trudno, trzeba malować i takie. A tak naprawdę, to – po prostu – kolejna wersja uzbrojenia jednoręcznego, obecna na ramce tych średniostarych szkieletów.
Stopgap – this is your ordinary, average joe skeleton, simply bag of bones, nothing spectacular, both in look and weapons, no strange pose at all. Simply +1 miniature to the unit – well, one need to paint such miniatures too, armies are based on rank and file after all. And, besides, this is one more 1-handed weapon option of this relatively old skeletons to show.




Krasnoludzka królewska gwardia | Dwarven king’s guard

Posted on November 14th, 2017 under , , , , . Posted by

Tym razem kilku królewskich gwardzistów. Większość tych modeli krasnoludów jest naprawdę dość wiekowa – mam tu na myśli hammererów pochodzących gdzieś z początku lat 90., a dobosz jest jeszcze chyba trochę starszy. Z tego co kojarzę, mam wszystkie wzory młotodzierżców Maraudera, jakie zostały wydane w okolicach przełomu 3. i 4. edycji. Pomalować udało mi się tylko kilka (przy okazji powrotu do grania gdzieś w okolicach 6/7 edycji).
Brakowało mi sensownego modelu na chorążego dlatego zdecydowałem się na drobną konwersję. Kolorystyka jest zdecydowanie oldskulowa, wzorowana na mocno archiwalnych fotkach z White Dwarfa. Darzę te modele sporym sentymentem, ale jakoś nie mogę się zebrać do dokończenia pozostałych kilkunastu figurek z oddziału.
Przemek
Few King’s Guardsmen this time. Most of these Dwarf miniatures is rather old, hammerers from the early 90s, drummer is even older I think. I’m pretty sure that I have all Marauder’s hammerers released at this time, during transit period from 3rd to 4th edition of WFB, but only a few are painted – I managed to do that during my return to playing, somewhere between 6th and 7th edition.

As I lacked a good standard bearer miniature, I decided to make a small convertion. Colors are definitely old school, inspired by photos from old issues of White Dwarf magazine. I really like these models but I really can’t bring myself to paint a rest of them.
Przemek


Krasnoludzka królewska gwardia | Dwarven king’s guard

Posted on November 14th, 2017 under , , , , . Posted by

Tym razem kilku królewskich gwardzistów. Większość tych modeli krasnoludów jest naprawdę dość wiekowa – mam tu na myśli hammererów pochodzących gdzieś z początku lat 90., a dobosz jest jeszcze chyba trochę starszy. Z tego co kojarzę, mam wszystkie wzory młotodzierżców Maraudera, jakie zostały wydane w okolicach przełomu 3. i 4. edycji. Pomalować udało mi się tylko kilka (przy okazji powrotu do grania gdzieś w okolicach 6/7 edycji).
Brakowało mi sensownego modelu na chorążego dlatego zdecydowałem się na drobną konwersję. Kolorystyka jest zdecydowanie oldskulowa, wzorowana na mocno archiwalnych fotkach z White Dwarfa. Darzę te modele sporym sentymentem, ale jakoś nie mogę się zebrać do dokończenia pozostałych kilkunastu figurek z oddziału.
Przemek
Few King’s Guardsmen this time. Most of these Dwarf miniatures is rather old, hammerers from the early 90s, drummer is even older I think. I’m pretty sure that I have all Marauder’s hammerers released at this time, during transit period from 3rd to 4th edition of WFB, but only a few are painted – I managed to do that during my return to playing, somewhere between 6th and 7th edition.

As I lacked a good standard bearer miniature, I decided to make a small convertion. Colors are definitely old school, inspired by photos from old issues of White Dwarf magazine. I really like these models but I really can’t bring myself to paint a rest of them.
Przemek


Niegdyś zwierzoczłek | A Beastmen… once

Posted on November 9th, 2017 under , , , , . Posted by

Jedną z sympatycznych rzeczy na wypraskach szkieletów, z których pochodzą części użyte do sklejenia tego kościanego osobnika, jest spore zróżnicowanie niektórych elementów, np. czaszek. O ile korpusów czy nóg są cztery różne wzory, to czaszek jest już siedem, plus – dodatkowo – dwie pary rogów. Dzięki temu można nieco zróżnicować wygląd swoich nieumarłych.
Jako że jedna z czaszek jest zdecydowanie bydlęca w wyglądzie… Zdecydowałem się zrobić z niej i z jednej pary rogów klasyczną czachę zwierzoczłeka, z tradycyjnie zawiniętymi rogami.
One of the really cool aspects of those old skeleton sprues, which was used to make this fine specimen of bony fellow shown here, is relatively large choice of some elements, like skulls. There are four different designs of chests or legs, but seven different skulls – and two more pairs of horns. One is able to make his undead miniatures slightly more varied using those parts. 

As one of the skulls is definitly bovine in its look, I decided to use this one with glued on horns to represent a skull of undead beastman.


Niegdyś zwierzoczłek | A Beastmen… once

Posted on November 9th, 2017 under , , , , . Posted by

Jedną z sympatycznych rzeczy na wypraskach szkieletów, z których pochodzą części użyte do sklejenia tego kościanego osobnika, jest spore zróżnicowanie niektórych elementów, np. czaszek. O ile korpusów czy nóg są cztery różne wzory, to czaszek jest już siedem, plus – dodatkowo – dwie pary rogów. Dzięki temu można nieco zróżnicować wygląd swoich nieumarłych.
Jako że jedna z czaszek jest zdecydowanie bydlęca w wyglądzie… Zdecydowałem się zrobić z niej i z jednej pary rogów klasyczną czachę zwierzoczłeka, z tradycyjnie zawiniętymi rogami.
One of the really cool aspects of those old skeleton sprues, which was used to make this fine specimen of bony fellow shown here, is relatively large choice of some elements, like skulls. There are four different designs of chests or legs, but seven different skulls – and two more pairs of horns. One is able to make his undead miniatures slightly more varied using those parts. 

As one of the skulls is definitly bovine in its look, I decided to use this one with glued on horns to represent a skull of undead beastman.


Włócznik | A spearman

Posted on November 7th, 2017 under , , , , . Posted by

Trzecia miniaturka z minioddziału szkieletów wydanych pod koniec 5. edycji, tym razem szkielet uzbrojony we włócznię. To też przykład jedynego w zestawie korpusu mającego jakieś resztki pancerza. Muszę powiedzieć, że – choć miniaturki te są już zauważalnie większe od poprzednich plastikowych szkieletów, maluje się je naprawdę przyjemnie, detale są znacznie wyraźniejsze.
Łyżką dziegciu może być jedynie kruchość materiału. Nie wiem, czy to efekt wieku wyprasek, samego materiału, czy ułożenia na ramkach, ale już podczas wycinania nóg i ramion kilka części po prostu przełamało się w pół, kilka kolejnych pękło w czasie oczyszczania z nadlewek. Ten konkretny przypadek miał ułamaną nogę i rękę – stąd też nosi tarcze na plecach, niespecjalnie chciałem ryzykować kolejne złamanie.
Third miniature from upcoming small unit of skeletons released at the end of 5th edition, spearman this time (or maybe spearskeleton?;). This is also the only example of skeleton from this set wearing something resembling a light armour. Miniatures are visibly bigger then previous plastic skeletons but they are really fun to paint, as details are much more visible.

There is something bad too – plastic is very, very brittle. I don’t know if this is caused by the age of the set, plastic itself or a way parts are lying on a sprue, but even cutting off some legs and arms was very difficult and I broke quite a few of them. Some more were broken when I tried to remove mould lines too. This particular skeleton’s leg has been broken and repaired and his arm was broken too. In order to lessen the strain on his arm, I glued a shield to his back.


Włócznik | A spearman

Posted on November 7th, 2017 under , , , , . Posted by

Trzecia miniaturka z minioddziału szkieletów wydanych pod koniec 5. edycji, tym razem szkielet uzbrojony we włócznię. To też przykład jedynego w zestawie korpusu mającego jakieś resztki pancerza. Muszę powiedzieć, że – choć miniaturki te są już zauważalnie większe od poprzednich plastikowych szkieletów, maluje się je naprawdę przyjemnie, detale są znacznie wyraźniejsze.
Łyżką dziegciu może być jedynie kruchość materiału. Nie wiem, czy to efekt wieku wyprasek, samego materiału, czy ułożenia na ramkach, ale już podczas wycinania nóg i ramion kilka części po prostu przełamało się w pół, kilka kolejnych pękło w czasie oczyszczania z nadlewek. Ten konkretny przypadek miał ułamaną nogę i rękę – stąd też nosi tarcze na plecach, niespecjalnie chciałem ryzykować kolejne złamanie.
Third miniature from upcoming small unit of skeletons released at the end of 5th edition, spearman this time (or maybe spearskeleton?;). This is also the only example of skeleton from this set wearing something resembling a light armour. Miniatures are visibly bigger then previous plastic skeletons but they are really fun to paint, as details are much more visible.

There is something bad too – plastic is very, very brittle. I don’t know if this is caused by the age of the set, plastic itself or a way parts are lying on a sprue, but even cutting off some legs and arms was very difficult and I broke quite a few of them. Some more were broken when I tried to remove mould lines too. This particular skeleton’s leg has been broken and repaired and his arm was broken too. In order to lessen the strain on his arm, I glued a shield to his back.


Czempion Iron Breakerów | Iron Breaker Champion

Posted on November 5th, 2017 under , , , , . Posted by

Wywołany do tablicy przez Mormega oraz za namową Inkuba odgrzebuję trochę rzeczy, którymi już nie gram i raczej grać nie będę (może skuszę się na pomalowanie czegoś ot tak hobbystycznie…). 
Mam całkiem sporo krasnoludów do WFB – to moja pierwsza armia w ogóle!  Modele są w większości niepomalowane, ale coś tam kiedyś udało mi się skończyć. Pokazywany na obrazkach model służył w mojej armii jako dowódca oddziału Iron Breakers. Trudno mi jest określić z jakiego okresu działalności GW pochodzi ten model (zadanie domowe dla Inkuba, który chyba lubi tego typu archeologię 😉 Na wezwanie, Lord with Great Weapon, 2008 – Inkub)) – w porównaniu do większości moich krasnoludów jest dość “młody”, raczej z XXI wieku. Jego towarzysze broni (pewnie pokażę parę sztuk niebawem) są znacznie starsi.
Cóż, jak ktoś lubi oldskull – proszę bardzo.
Przemek
Well, Mormeg and Inkub pushed me into showing some of my older miniatures, the ones which I no longer play with – and most probably won’t be (but it is possible that I will paint some more such miniatures, just for fun…).

I have quite a few old dwarves for WFB – this is my first army after all! Most of them is unpainted, but I managed to paint a few of them. Today’s dwarf was used in my army as an Iron Breaker champion. I don’t really know when it was released (let’s say this is Inkub’s work to do, as he seems to like this kind of archeology;) – Lord with great weapon, 2008 – Inkub) – in comparison to most of my dwarves he is pretty young, I bet it was released in XXI century. His companions of arms, which I intend to show in the future, are much older.

Well, if someone likes oldschool – here it is.
Przemek


Czempion Iron Breakerów | Iron Breaker Champion

Posted on November 5th, 2017 under , , , , . Posted by

Wywołany do tablicy przez Mormega oraz za namową Inkuba odgrzebuję trochę rzeczy, którymi już nie gram i raczej grać nie będę (może skuszę się na pomalowanie czegoś ot tak hobbystycznie…). 
Mam całkiem sporo krasnoludów do WFB – to moja pierwsza armia w ogóle!  Modele są w większości niepomalowane, ale coś tam kiedyś udało mi się skończyć. Pokazywany na obrazkach model służył w mojej armii jako dowódca oddziału Iron Breakers. Trudno mi jest określić z jakiego okresu działalności GW pochodzi ten model (zadanie domowe dla Inkuba, który chyba lubi tego typu archeologię 😉 Na wezwanie, Lord with Great Weapon, 2008 – Inkub)) – w porównaniu do większości moich krasnoludów jest dość “młody”, raczej z XXI wieku. Jego towarzysze broni (pewnie pokażę parę sztuk niebawem) są znacznie starsi.
Cóż, jak ktoś lubi oldskull – proszę bardzo.
Przemek
Well, Mormeg and Inkub pushed me into showing some of my older miniatures, the ones which I no longer play with – and most probably won’t be (but it is possible that I will paint some more such miniatures, just for fun…).

I have quite a few old dwarves for WFB – this is my first army after all! Most of them is unpainted, but I managed to paint a few of them. Today’s dwarf was used in my army as an Iron Breaker champion. I don’t really know when it was released (let’s say this is Inkub’s work to do, as he seems to like this kind of archeology;) – Lord with great weapon, 2008 – Inkub) – in comparison to most of my dwarves he is pretty young, I bet it was released in XXI century. His companions of arms, which I intend to show in the future, are much older.

Well, if someone likes oldschool – here it is.
Przemek


Szkielet z kiścieniem | Skeleton with a flail

Posted on November 2nd, 2017 under , , , , . Posted by

Drugi plastikowy szkielet, malowany w celu uzupełnienia braków w kolekcji. Prawdę mówiąc, to bardzo przyjemne figurki, mające fajne smaczki, takie jak choćby czaszka tego ożywieńca – nosząca ślady uderzeń, pozbawiona paru zębów, z okiem pozostałym w oczodole. Pomalowałem okolice tych uszkodzeń i oczodół z gałką w sposób wskazujący – przynajmniej w założeniu – na działanie jakiejś magii. Nie chciałem jednak malować mocno świecącego oczodołu, jak w moich metalowych szkieletach – to zostawiam dla Grobowej Straży. Użyłem wobec tego farby technicznej Soulstone Blue, przezroczystej i idealnej dla takich zastosowań. Prawdę mówiąc, zachodu nie było z tym w ogóle (w przeciwieństwie do tradycyjnie malowanych oczodołów straży), a efekt jest bardzo ok.
Second plastic skeleton painted to make my collection more complete. I really like these plastic miniatures, they are nicely detailed, with some great touches, like damaged skull on this one – with visible damaged parts, missing teeth, with an eye left in the socket. I painted those areas with visible “magic” leaking through broken parts. But, as I didn’t want to paint strong, glowing eyesocket, as this is reserved for my Grave Guard units, I used a technical Soulstone Blue paint, which is semitranslucent and ideal for such purposes. To be honest, it was very, very easy, much easier then fully painted and blended eye sockets of the Guard and the effect is, imho, very ok.


Szkielet z kiścieniem | Skeleton with a flail

Posted on November 2nd, 2017 under , , , , . Posted by

Drugi plastikowy szkielet, malowany w celu uzupełnienia braków w kolekcji. Prawdę mówiąc, to bardzo przyjemne figurki, mające fajne smaczki, takie jak choćby czaszka tego ożywieńca – nosząca ślady uderzeń, pozbawiona paru zębów, z okiem pozostałym w oczodole. Pomalowałem okolice tych uszkodzeń i oczodół z gałką w sposób wskazujący – przynajmniej w założeniu – na działanie jakiejś magii. Nie chciałem jednak malować mocno świecącego oczodołu, jak w moich metalowych szkieletach – to zostawiam dla Grobowej Straży. Użyłem wobec tego farby technicznej Soulstone Blue, przezroczystej i idealnej dla takich zastosowań. Prawdę mówiąc, zachodu nie było z tym w ogóle (w przeciwieństwie do tradycyjnie malowanych oczodołów straży), a efekt jest bardzo ok.
Second plastic skeleton painted to make my collection more complete. I really like these plastic miniatures, they are nicely detailed, with some great touches, like damaged skull on this one – with visible damaged parts, missing teeth, with an eye left in the socket. I painted those areas with visible “magic” leaking through broken parts. But, as I didn’t want to paint strong, glowing eyesocket, as this is reserved for my Grave Guard units, I used a technical Soulstone Blue paint, which is semitranslucent and ideal for such purposes. To be honest, it was very, very easy, much easier then fully painted and blended eye sockets of the Guard and the effect is, imho, very ok.


Halloweenowy diablik | A devilish imp for Halloween

Posted on October 31st, 2017 under , , , , , . Posted by

Skuszony minikonkursem z fejsbukowej grupy poświęconej seriom figurek Night Horrors i Gothic Horror dawnej Citadel, pomalowałem Impa wydanego pod koniec 1986 w pierwszej z wymienionych linii. Dzięki temu mam zresztą odhaczoną i pomalowaną kolejną figurkę z tej serii.
Sam imp jest bardzo przyjemnym modelem, niestety dość słabo odlanym, widać, że forma dochodziła już kresu swego życia. Pomalowałem go w kolory kojarzące się ze Slaaneshem, bo – być może wykorzystam go też, oprócz Frostgrave, w jakiejś bandzie wyznawców Chaosu, kto wie…
I jeszcze jedno – ta figurka świetnie wyglądałaby też jako część jakiegoś orszaku imperialnego, może łowcy demonów czy inkwizytora w czterdziestce… Taki demoniczny cherubinek…
This imp comes from Night Horrors range, it was released in December 1986. It is painted for a painting minicompetition run on Facebook group dedicated to Night Horrors and Gothic Horror ranges of miniatures by Citadel.

Miniature itself is really cute, unfortunately my piece is not casted very well, it’s obvious that mould used for casting was very damaged. Still, I painted this figure with great pleasure in Slaaneshi colours, as I intend to use this small demon both in Frostgrave games and as a part of Chaos cultists and demons retinue – in the far future of course…

And one more thing – this miniature would look great as a part of some Imperial entourage in WH40K… Little demonic cherub… 


Halloweenowy diablik | A devilish imp for Halloween

Posted on October 31st, 2017 under , , , , , . Posted by

Skuszony minikonkursem z fejsbukowej grupy poświęconej seriom figurek Night Horrors i Gothic Horror dawnej Citadel, pomalowałem Impa wydanego pod koniec 1986 w pierwszej z wymienionych linii. Dzięki temu mam zresztą odhaczoną i pomalowaną kolejną figurkę z tej serii.
Sam imp jest bardzo przyjemnym modelem, niestety dość słabo odlanym, widać, że forma dochodziła już kresu swego życia. Pomalowałem go w kolory kojarzące się ze Slaaneshem, bo – być może wykorzystam go też, oprócz Frostgrave, w jakiejś bandzie wyznawców Chaosu, kto wie…
I jeszcze jedno – ta figurka świetnie wyglądałaby też jako część jakiegoś orszaku imperialnego, może łowcy demonów czy inkwizytora w czterdziestce… Taki demoniczny cherubinek…
This imp comes from Night Horrors range, it was released in December 1986. It is painted for a painting minicompetition run on Facebook group dedicated to Night Horrors and Gothic Horror ranges of miniatures by Citadel.

Miniature itself is really cute, unfortunately my piece is not casted very well, it’s obvious that mould used for casting was very damaged. Still, I painted this figure with great pleasure in Slaaneshi colours, as I intend to use this small demon both in Frostgrave games and as a part of Chaos cultists and demons retinue – in the far future of course…

And one more thing – this miniature would look great as a part of some Imperial entourage in WH40K… Little demonic cherub… 


Czempion szkieletów | Skeleton champion

Posted on October 28th, 2017 under , , , , . Posted by

W trakcie mojej przerwy w działaniach hobbystycznych, gdzieś tak mniej więcej w latach 2000-2007, ominęło mnie wydanie (i kupienie) wielu figurek. Obecnie zaniedbania te są w zdecydowanej większości nadrobione, niemniej jednak nadal brakuje mi niektórych wzorów miniaturek wydanych w tym okresie do armii Vampire Counts.
Jednymi z takich figurek były do niedawna zwykłe, podstawowe, plastikowe szkielety – łatwo dostępne, do niedawna nawet w sprzedaży przez GW. Nie kupowałem ich jednak z prostego powodu – oryginalnie do ich pudełka dodawany był zestaw metalowych części, pozwalający przerobić trójkę szkieletów na dowódcę, chorążego i muzyka. I problem tkwił w tym właśnie zestawie – nie mogłem go znaleźć. Na szczęście niedawno wypatrzyłem na allegro oddzialik szkieletów z prawie kompletnymi metalowymi bitsami – do pełni szczęścia brakuje mi tylko czaszki czempiona.
Niemniej jednak zdecydowałem się wykorzystać posiadane już teraz części i skleiłem kupione szkielety starając się wykorzystać wszystkie rodzaje czaszek, broni, korpusów i nóg. Czempiona, pokazywanego dzisiaj, przerobię być może w przeszłości, dodając mu właściwą czaszkę, albo też zrobię drugą wersję. A dlaczego ten w sumie zwykły szkielet jest dowódcą oddziału? Wykorzystałem broń, przeznaczoną dla czempiona – ręka z toporem o dwóch ostrzach jest metalowa.
During my hobby break, roughly between 2000 and 2007, I missed quite a lot of miniatures. Currently most of these missed miniatures are secured for my collection, but there are still some figures missing.

Such missing miniatures were, until recently, ordinary plastic skeletons, released as a regiment, with metal bits for champion, drummer and standard bearer included in the box. Ordinary skeletons were quite easy to obtain – the metal bits were much harder to find. Fortunately, I found few sprues of skeletons together with almost complete series of metal parts lately. The only one missing bit is champion skull.

Despite lacking this part, I decided to build a small unit of such skeletons, using all possible weapons, skulls, torsos and legs. Today’s champion will be reworked later, when I will get his skull, or maybe I will paint a second version. But why this ordinary skeleton is unit champion? Well, he is equipped with metal double bladed axe, a part meant for unit commander.


Czempion szkieletów | Skeleton champion

Posted on October 28th, 2017 under , , , , . Posted by

W trakcie mojej przerwy w działaniach hobbystycznych, gdzieś tak mniej więcej w latach 2000-2007, ominęło mnie wydanie (i kupienie) wielu figurek. Obecnie zaniedbania te są w zdecydowanej większości nadrobione, niemniej jednak nadal brakuje mi niektórych wzorów miniaturek wydanych w tym okresie do armii Vampire Counts.
Jednymi z takich figurek były do niedawna zwykłe, podstawowe, plastikowe szkielety – łatwo dostępne, do niedawna nawet w sprzedaży przez GW. Nie kupowałem ich jednak z prostego powodu – oryginalnie do ich pudełka dodawany był zestaw metalowych części, pozwalający przerobić trójkę szkieletów na dowódcę, chorążego i muzyka. I problem tkwił w tym właśnie zestawie – nie mogłem go znaleźć. Na szczęście niedawno wypatrzyłem na allegro oddzialik szkieletów z prawie kompletnymi metalowymi bitsami – do pełni szczęścia brakuje mi tylko czaszki czempiona.
Niemniej jednak zdecydowałem się wykorzystać posiadane już teraz części i skleiłem kupione szkielety starając się wykorzystać wszystkie rodzaje czaszek, broni, korpusów i nóg. Czempiona, pokazywanego dzisiaj, przerobię być może w przeszłości, dodając mu właściwą czaszkę, albo też zrobię drugą wersję. A dlaczego ten w sumie zwykły szkielet jest dowódcą oddziału? Wykorzystałem broń, przeznaczoną dla czempiona – ręka z toporem o dwóch ostrzach jest metalowa.
During my hobby break, roughly between 2000 and 2007, I missed quite a lot of miniatures. Currently most of these missed miniatures are secured for my collection, but there are still some figures missing.

Such missing miniatures were, until recently, ordinary plastic skeletons, released as a regiment, with metal bits for champion, drummer and standard bearer included in the box. Ordinary skeletons were quite easy to obtain – the metal bits were much harder to find. Fortunately, I found few sprues of skeletons together with almost complete series of metal parts lately. The only one missing bit is champion skull.

Despite lacking this part, I decided to build a small unit of such skeletons, using all possible weapons, skulls, torsos and legs. Today’s champion will be reworked later, when I will get his skull, or maybe I will paint a second version. But why this ordinary skeleton is unit champion? Well, he is equipped with metal double bladed axe, a part meant for unit commander.


Oddział szkieletów z czasów 3. edycji WFB | Skeleton unit from the times of 3rd edition of WFB

Posted on October 25th, 2017 under , , , , . Posted by

Czas na trochę może odgrzewanego kotleta, ale w sumie obiecywałem, że pokażę. Gotowy oddział szkieletów, złożony wyłącznie z metalowych figurek z czasów 3. edycji Warhammera. Przeważają w nim szkielety uzbrojone w broń ręczną, ale jest też parę z włóczniami lub kosami (bronią dwuręczną). Docelowo trafią do swoich własnych oddziałów, mam w końcu pewnie drugie tyle miniaturek tego rodzaju do pomalowania, a cały czas przybywają inne.
Time for something not maybe entirely new, but as I promised to show all painted lately metal skeletons, here they are. Finished skeleton unit which includes metal only miniatures released for 2nd and 3rd Warhammer editions. Majority of them is armed with various one handed weapons, but there are few carrying spears or scythes (two handed weapons). They will be, most likely, a seeds for two more similar units, as I still have plenty of such miniatures and new ones are sometimes finding a way to my home too;)


Oddział szkieletów z czasów 3. edycji WFB | Skeleton unit from the times of 3rd edition of WFB

Posted on October 25th, 2017 under , , , , . Posted by

Czas na trochę może odgrzewanego kotleta, ale w sumie obiecywałem, że pokażę. Gotowy oddział szkieletów, złożony wyłącznie z metalowych figurek z czasów 3. edycji Warhammera. Przeważają w nim szkielety uzbrojone w broń ręczną, ale jest też parę z włóczniami lub kosami (bronią dwuręczną). Docelowo trafią do swoich własnych oddziałów, mam w końcu pewnie drugie tyle miniaturek tego rodzaju do pomalowania, a cały czas przybywają inne.
Time for something not maybe entirely new, but as I promised to show all painted lately metal skeletons, here they are. Finished skeleton unit which includes metal only miniatures released for 2nd and 3rd Warhammer editions. Majority of them is armed with various one handed weapons, but there are few carrying spears or scythes (two handed weapons). They will be, most likely, a seeds for two more similar units, as I still have plenty of such miniatures and new ones are sometimes finding a way to my home too;)


Drong

Posted on October 19th, 2017 under , , , , . Posted by

Ciąg dalszy odgrzebywania staroci (choć z punktu widzenia mojego stażu w hobby ten model jest w wieku średnim :-) )

Lord Drong (wydaje mi się, że przedstawiany również jako Drong The Hard) wprowadzony przy okazji kampanii “The Grudge of Drong”, gdzieś w okolicach piątej edycji WFB. W mojej armii “zdegradowany” do roli dowódcy oddziału Hammerers. Wzór bardzo prosty (a to przecież lord…), bez zbędnych dodatków i – z tego co kojarzę – pomalowałem go bardzo szybko. To mi się wtedy podobało – mały nakład pracy i model gotowy do grania.
Zupełnie odmienna stylistyka w porównaniu do obecnie preferowanej przez GW, natomiast która jest fajniejsza – to kwestia gustu. Ja w każdym razie nie pogodziłem się z zamordowaniem WFB i (póki co) z AoS nic wspólnego nie mam. A z punktu widzenia przedsiębiorstwa (którego, według praw ekonomii, celem podstawowym jest przynoszenie jak największych zysków !) to kto się nie rozwija, może się pakować.
Przemek
Let’s dig some more oldies. Lord Drong, sometimes referred as Drong The Hard if my memory serves me right, released for ‘The Grudge of Drong’ campaign, somewhere in the 5th edition of WFB time. In my army ‘degraded’ to the role of commander of Hammerers unit. Very simple sculpt (and this is Lord!), without virtually any ornaments and – if I remember correctly – it was painted really, really fast. I like it back then – minimal amount of work and decent model ready to be fielded.

It’s not to see that the design of this miniature is totally different then AoS as well. I don’t want to argue which is better, as this is simply a matter of taste. As for me – I still prefer the Old World and WFB and I have nothing to do with AoS (so far). But let’s remember that the company simply has to make money, it is the main reason of existance for a company – especially a stock one!
Przemek