Posts Tagged ‘Games Workshop’

Z otchłani czasu: Fort Macragge

Posted on July 26th, 2016 under , , , . Posted by

Dzisiejszy wpis to tłumaczenie fragmentu podręcznika Warhammer Siege z 1988 r. Podręcznik, przeznaczony głównie do wykorzystania w WFB, zawierał również niewielki fragment przedstawiający możliwość rozgrywania oblężęń w grze Rogue Trader. Właśnie z tego rozdziału pochodzi poniższy urywek. Wygląd zewnętrzny fortecy wynika z wprowadzonego właśnie do sprzedaży modelu zamku.
W 745.M41 flota-rój Behemoth została ostatecznie zniszczona dzięki połączonym wysiłkom zakonów Mrocznych Aniołów, Ultramarines i Białoszramych. Zwycięstwo to wieńczyło ostatnią wojnę z tyranidami. Po długiej serii starć, trwających przeszło sześćdziesiąt lat, flotę-rój udało się zwabić w zasadzkę, w której centrum znajdowała się forteca na planecie Macragge. Jej opis znajduje się na planach i mapie, dołączonych do tekstu. Podczas bitwy obsadę twierdzy stanowili Ultramarines z 1. Kompanii, podczas gdy pozostali marines oczekiwali w kosmosie na możliwość szturmu na okręty tyranidów.
Zasadzka udała się, w jej wyniku ciężko uszkodzono okręt dowódczy floty-roju. Dowódca obcych, nie chcąc się poddać, lądował awaryjnie na powierzchni Macragge. Ocalali obcy, tyranidzi i zoaty, zalali fortecę i – mimo jednego z najwyższych w historii zakonu współczynnika zabitych do strat – pierwsza kompania Ultramarines przestała istnieć.
Ultramarines nie mówią o tej bitwie; wielu spośród nich zginęło walcząc w osamotnieniu, oddzieleni od swych współbraci. Cztery potężne lasery obronne, nim je rozbito, zdołały zniszczyć centra komunikacyjne okrętu obcych. Było to punktem zwrotnym w bitwie kosmicznej, wciąż trwającej w pobliżu planety – pozbawione kontroli dowódcy roju, wielkie formacje okrętów tyranidów rozproszyły się i zostały kolejno zniszczone. Gdy zwycięstwo było już pewne, kompanie trzecia i siódma Ultramarines wycofały się z walki w niebiosach, by pokonać wroga na powierzchni Macragge. Wraz z końcem bitwy w kosmosie, zajęto i oczyszczono z niedobitków obcych ruiny fortecy na planecie.
Imperator w uznaniu decydujących dla powodzenia bitwy zasług Ultramarines nadał im planetę w lenno, przyznał im także status pełnoprawnych Adeptus Astartes, a ich dowódcy zaszczytny tytuł Lorda Macragge i Imperialnego Dowódcy. Po bitwie Ultramarines przenieśli siedzibę swego zakonu na Macragge, budując ją na gruzach fortecy, w której chwalebną śmiercią zginęli żołnierze 1. Kompanii.
Plany i diagramy fortecy opisują ją taką, jaką była w przededniu bitwy – to frontowa baza, stale gotowa do walki.
POZIOM 1
1. Praefactorium
Centrum fortecy, główny ośrodek dowodzenia i łączności. Pomieszczenie chroni wewnętrzne pole ochronne.
2. Consillium
Pokój odpraw zastawiony stołami holograficznymi, na ścianach wiszą monitory. Pomieszczenie pełni także funkcję archiwum zawierającego dane dotyczące działań wojskowych.
3. Artillerium
Centrum kontroli ognia czterech laserów obronnych, głównego uzbrojenia fortecy.  Pozostaje w ciągłej gotowości.
4. Generatoris Laserium
Cztery ogromne generatory zasilające lasery obronne fortecy.
5. Praesidium
Pomieszczenie administracyjne  dowódcy garnizonu. W czasie oblężenia był nim komandor podporucznik Shiho Nage.
6. Munitorium
Główna zbrojownia. Każdy marine odpowiadał za swój ekwipunek, ale tutaj przechowywano wyposażenie zapasowe i amunicję. Podczas trwającej bitwy grodzie pancerne chroniące to pomieszczenie były responsywne wobec odcisku dłoni dowolnego Ultramarine. Po ich zamknięciu wnętrze pomieszczenia chronione jest polem stazowym.
7. Generatoria Vitae
Główne generatory dla instalacji energetycznych i systemów podtrzymywania życia.
8. Generatoria Secundae
Zapasowe generatory i akumulatory rezerwowe, zapewniające ilość energii wystarczającą na tydzień funkcjonowania wszystkich systemów fortecy.
9. Incursitorium
Pułapka zaprojektowana w celu powstrzymania i zneutralizowania ataku nieprzyjaciela. Stale stacjonowała tu jedna drużyna marines.
10. Escalerium
Schody bezpieczeństwa łączące wszystkie poziomy fortecy.
11. Apothacarion
Pomieszczenie medyczne dla członków garnizonu.
12. Elevatoria
Zespół wind zapewniających dostęp do wszystkich poziomów fortecy.
13. Obszar przeznaczenia ogólnego

14. Praesidium Lictores 
Biuro personelu żandarmerii polowej przydzielonego do garnizonu fortecy. Główny obszar obronny pomieszczenia Teleportorium.
15. Teleportorium
Zapewnia dostęp z flotą zakonu.
POZIOM 2

16. Magazyny ogólne
Pomieszczenia te służą również jako druga linia obrony w razie utraty poziomu pierwszego.
17. Ancora Vehicularis
Hydrauliczna rampa prowadząca na powierzchnię, bezustannie stoi na nim w gotowości Land Speeder.
18. Reficerium
Warsztaty, w których obsługiwane i naprawiane są broń i wyposażenie.
19. Laboratoria
Warsztaty zapewniające ciągłość pracy wszystkich instalacji fortecy.
20. Refektarz
Największe pomieszczenie całej fortecy pełni funkcję mesy, jest miejscem zbiórek i ceremonii religijnych. W ich trakcie artefakty religijne kompanii są uroczyście wynoszone z kaplicy (22).
21.  Praefectorium Auxilla
Zapasowe centrum łączności fortecy, przeznaczone do wykorzystywania w razie utraty lub zniszczenia centrum głównego.
22. Kaplica
Stoi tu niewielki ołtarz, pomieszczenie zawiera również rozmaite artefakty o znaczeniu religijnym dla zakonu, jak też inne przedmioty wykorzystywane podczas ceremonii zakonnych i kompanijnych. W razie napaści Kapelan ma za zadanie bronić tego miejsca, chroniąc skarby zakonne przed zbezczeszczeniem.

23. Celleae Sacredotis
Prywatne pomieszczenia Kapelana – w czasie bitwy funkcję tę sprawował Kapelan Ocellus.
24. Reclusium
Pomieszczenia przeznaczone do kontemplacji i oczyszczania członków garnizonu. Mury udekorowane są inspirującymi hasłami.
25. Magazyn
26. Cellae Praefecti
Prywatne kwatery dowódcy garnizonu – podczas bitwy był nim komandor podporucznik Shiho Nage.
27. Cellae Legati
Prywatne kwatery zastępcy dowódcy garnizonu – podczas bitwy był nim porucznik Kurt Ranger.
28. Culina
Kuchnia wraz z niewielką instalacją hydroponiczną i jednostką syntezy białek.
29. Cellae Militaris (nie pokazano na mapie)
Wszystkie drzwi prowadzące na zewnątrz, widoczne na mapie poziomu 2, prowadzą do pomieszczeń, w których znajdują się kwatery marines należących do garnizonu fortecy.
POZIOM 3
30. Penitorium
Pomieszczenie to wykorzystywane jest głównie jako cela, w której przetrzymywani są członkowie załogi, wobec których wysunięto zarzuty natury dyscyplinarnej. W warunkach wojennych praktycznie wszystkie przewinienia karane są śmiercią.

‘nids part 199 – 31 Genestealers

Posted on July 25th, 2016 under , , , , . Posted by

I know there’s been little evidence of progress, or anything else on the blog but I assure you things have been moving along behind the scenes with the Genestealers. It’s just a little hard to show what’s changed, until now at least.As you can see I go…

W40K – Eldar Fire Prism Squadron

Posted on July 24th, 2016 under , , , , , , , , , . Posted by

Hey Wargamers! Painting process of Eldar vehicles = soooo much fun. I did not expect that, really 🙂 Today you may see Fire Prism Squadron – three offensive anit-gravs painted by me few weeks ago. Below you may find some pictures and second vesion of vehicles – Night Spinner (weapons on magnets). Enjoy!

Games Workshop Newsletter

Posted on July 23rd, 2016 under , , , . Posted by

An interesting new gameboard from Games Workshop for ‘Age of Sigmar’ complete with it’s own downloadable rules…amongst some other news…

Games Workshop
Warhammer Age of Sigmar Warhammer 40,000 Books & Digital
Start Collecting! Warhammer Age of Sigmar
Shattered Dominion Bases
Shattered Dominion Gameboard
 
#PaintingWarhammer
 
This week we paint our own Shattered Dominion Gameboard and show you some lovely armies on the new Shattered Dominion Bases.
© Copyright Games Workshop Limited 2016. GW, Games Workshop, Citadel, White Dwarf, Space Marine, 40K, Warhammer, Warhammer 40,000, the ‘Aquila’ Double-headed Eagle logo, Warhammer Age of Sigmar, Battletome, Stormcast Eternals, and all associated logos, illustrations, images, names, creatures, races, vehicles, locations, weapons, characters, and the distinctive likenesses thereof, are either ® or ™, and/or © Games Workshop Limited, variably registered around the world. All Rights Reserved.
© Warner Bros. Entertainment Inc. All rights reserved. THE HOBBIT: AN UNEXPECTED JOURNEY, THE HOBBIT: THE DESOLATION OF SMAUG, THE HOBBIT: THE BATTLE OF THE FIVE ARMIES and the names of the characters, items, events and places therein are trademarks of The Saul Zaentz Company d/b/a Middle-earth Enterprises under license to New Line Productions, Inc.         (s15)
© 2016 New Line Productions, Inc. All rights reserved. The Lord of the Rings: The Fellowship of the Ring, The Lord of the Rings: The Two Towers, The Lord of the Rings: The Return of the King and the names of the characters, items, events and places therein are trademarks of The Saul Zaentz Company d/b/a Middle-earth Enterprises under license to New Line Productions, Inc.

Tau Army For Sale

Posted on July 22nd, 2016 under , , , . Posted by

Here is another army that belonged to my friend.  This time we have a nice sized Tau army.  This army will be a featured item at our local gamer’s garage sale this Saturday.  I am asking $600 obo for this army.  I don’t know much ab…

Black Library Newsletter

Posted on July 21st, 2016 under , , , , , , , . Posted by

Apparently it’s C L Werner week at the Black Library…

Blacklibrary.com is celebrating C L Werner this week, and we managed to get some words from the man himself, giving us his take on some of his most popular and iconic characters.
Matthias Thulmann,
Witch Hunter

“My earliest foray into the worlds of Warhammer was with the character of Mathias Thulmann, a Sigmarite witch hunter who prowls the hinterlands of the Empire rooting out foes as varied as necromancers and sorcerers to skaven and vampires.

The first Thulmann novel, simply ‘Witch Hunter’, was written as, essentially, a Hammer horror film set in the Old World. The premise of taking an individual similar to (real life witch hunter) Matthew Hopkins but in situations where the witchcraft is much more than idle superstition had a great appeal to me.”

Brunner the
Bounty Hunter

“Brunner is a character who really did write himself, a circumstance that has occurred only twice in my career. What I mean by that is the personality was so strong, so persuasive, that I’d find myself altering entire narratives because, as Brunner would correctly inform me, he wouldn’t do what my plot called for him to do… The rugged bounty killer is something of a mainstay these days,

but the first time their ilk really impressed me was in the Italian westerns of the 1960s. Brunner takes a lot of inspiration from such characters (he must be a fan as well).”

Grey Seer Thanquol

“As created by William King, Thanquol is an inveterate coward, a bully, a paranoid lunatic, fawning sycophant – and at the same time one of the most hideously powerful sorcerers in the Old World.

I think the key to writing skaven effectively is to first ‘think like a rat’, seeing the world through their perspective. Once you do that, well, that paranoia isn’t so illogical since every other skaven really is out to get you if they think it will help their own status.

Of all the characters in the lore, Thanquol is my favourite, so being allowed to play with him was truly a special moment.”
 

Iron Warriors

“The idea of doing a Space Marines Battles book from the perspective of a Traitor Legion was one that had enormous appeal and building off the brief description of the Siege of Castellax left a great deal of room to develop and explore.

When creating the 3rd Grand Company of the Iron Warriors, I strove to make each of them a unique sort of monster. Their callous disdain for life, their ruthless pragmatism, all of these are qualities that are rightly shunned in men, but they are assets to beings that were engineered to be the pinnacle of warfare, living weapons to be set upon the enemy. Of course, with the Iron Warriors, the enemy often includes their own…”

More from C L Werner
With more than a decade of writing for Black Library behind him, there’s much more to explore, encompassing the worlds of Warhammer Fantasy Battles, Warhammer 40,000 and Warhammer Age of Sigmar. We’ve collected all his works together for you to check out.
 
Facebook
Website
© Copyright Games Workshop Limited 2016. GW, Games Workshop, Black Library, The Horus Heresy, Space Marine, 40K, Warhammer, Warhammer 40,000, Age of Sigmar, Stormcast Eternal and all associated logos, illustrations, images, names, creatures, races, vehicles, locations, weapons, characters, and the distinctive likenesses thereof, are either ® or TM, and/or © Games Workshop Limited, variably registered around the world. All Rights Reserved.

Games Workshop Ltd, Willow Road, Lenton, Nottingham, NG7 2WS
Registered in England and Wales –  Company No. 01467092. VAT No. GB 580853421

Our mailing address is:
contact @blacklibrary.com

Blood Bowl Teams Sprue Pics

Posted on July 20th, 2016 under , , , . Posted by

Some pictures of the new team sprues have come online showing both the Human and Orc teams sprues. Human Team The image shows that Human team will have at least two balls one coin and a trophy as well as different options for adding should pads and how the head is faced. It looks like … Continue reading Blood Bowl Teams Sprue Pics

Battle Report – Warhammer 40k – Dark Millennium Ep 26

Posted on July 20th, 2016 under , , , , , , , , , , . Posted by

Black Library Newsletter

Posted on July 19th, 2016 under , , , , . Posted by

Another new release from the Black Library….

Facebook
Website
© Copyright Games Workshop Limited 2016. GW, Games Workshop, Black Library, The Horus Heresy, Space Marine, 40K, Warhammer, Warhammer 40,000, Age of Sigmar, Stormcast Eternal and all associated logos, illustrations, images, names, creatures, races, vehicles, locations, weapons, characters, and the distinctive likenesses thereof, are either ® or TM, and/or © Games Workshop Limited, variably registered around the world. All Rights Reserved.

Games Workshop Ltd, Willow Road, Lenton, Nottingham, NG7 2WS
Registered in England and Wales –  Company No. 01467092. VAT No. GB 580853421

Our mailing address is:
contact @blacklibrary.com

Samotny wilk: wywiad z Garym Chalkiem

Posted on July 17th, 2016 under , , , , . Posted by

Ostatni z serii wywiadów  z ludźmi pracującymi dla Games Workshop w czasach początków Warhammera. Oryginalnie rozmowa opublikowana została na łamach bloga Realm of Chaos 80s, a z Garym Chalkiem rozmawiał Orlygg. Serdecznie dziękuję mu za pozwolenie na przetłumaczenie i publikację wszystkich wywiadów.

Kiedy miałem dziewięć lat, moim sąsiadem był chłopie o imieniu Matthew. Był o rok starszy. Łączyła nas jedna z tych dziwnych przyjaźni z dzieciństwa, istniejących poza szkołą, bo tam raczej nie spotykaliśmy się ze sobą. Był o klasę wyżej a przecież, przynajmniej w mojej szkole, nie zaczepiało się chłopców ze starszych klas. Obaj uwielbialiśmy książki z serii Fightning Fantasy, które w tamtym czasie były, jak się zdaje, u szczytu popularności. Przeżyliśmy przygody z Forest of Doom, Deathtrap Dungeon i Island of the Lizard King trzymając kciukiem stronę z poprzednim akapitem, żeby móc szybko wycofać się w przypadku śmierci. Staraliśmy się wypożyczyć, pewnie tak jak i inne dzieci, zaczytane egzemplarze dzieł Livingstone’a i Jacksona w miejscowej bibliotece, po to, by po szybkim powrocie do domu, z wypiekami na twarzy cieszyć się nimi na naszych łóżkach.
Któregoś dnia odwiedziłem Matthew, pewnie miałem ze sobą pudełko czy dwa plastikowych żołnierzyków Airfixa, Brytyjczyków (on ZAWSZE grał Niemcami). Spodziewałem się, że na jego stole do snookera będzie rozstawiony teren przedstawiający jakąś potyczkę z 1944 r. Zamiast tego znalazłem go na łóżku, ostrożnie przeglądającego strony jakiejś książki. Wiedziałem, że była z biblioteki, bo miała założone takie żółte, plastikowe okładki, cenione przez bibliotekarzy dwadzieścia pięć lat temu. Kiedy wszedłem, zerknął na mnie i beztrosko rzucił książkę na podłogę.
Kiedy zatrzymała się na usmarowanym farbami dywanie, dostrzegłem jej okładkę. Nagle spoglądała na mnie para niebezpiecznych oczu, tkwiących w twarzy postaci, która była po części Robin Hoodem, po części Leśnym Elfem z lat 80., a po części jakimś nieznanym herosem. Tak wyglądało moje pierwsze spotkanie z Samotnym Wilkiem!
Moje pierwsze spotkanie z klasycznym stylem grafiki Chalka. Te oczy wciąż mnie prześladują!
Kilka lat zabrało mi połączenie Samotnego Wilka, Gary’ego Chalka i Warhammera z lat osiemdziesiątych. Prawdę mówiąc, dotarło to do mnie dopiero niedawno. Jakieś osiem lat temu zacząłem zbierać stare numery White Dwarfa, poczawszy od numeru 90 w górę, do chwili, w której tematyka magazynu zmieniła się z anarchii lat osiemdziesiątych na korporacyjną papkę serwowaną w latach 90. Potem zacząłem zbierać wcześniejsze numery, te, w z czasów przed wydaniem Warhammera/Rogue Tradera, kiedy pismo niemal w całości poświęcone była RPG. W tych numerach też przewijały się prace Gary’ego i w końcu, dzięki tym kupowanym bez ustalonej kolejności pismom, zacząłem rozpoznawać jego styl w książkach do gier GW, stojących na półce w mojej sypialni, których strony czasami przeglądałem. To styl bardzo wyrazisty. Czysty, rozpoznawalny, całkowicie przeciwstawny tym mroczniejszym pracom, które przeważały i wówczas… 
Z przyjemnością więc opublikowałem, na blogu, mały artykuł na temat prac Chalka, nosił on tytuł The Magic of Warhammer Third Edition. Jak się zdaje, jest on całkiem popularny, miał dużo odsłon i komentarzy fanów prac Gary’go. Z tym większym zadowoleniem mogę napisać, że Gary zgodził się udzielić wywiadu. Rozmawiamy na temat wczesnych lat jego kariery, pracy dla GW, o grze Fantasy Warlord i innych sprawach. Chciałbym jednocześnie osobiście podziękować Gary’emu za jego wkład w blog Realm of Chaos 80s i społeczność Oldhammera. Z tego, co do mnie piszecie, wiem, że wielu z was naprawdę cieszą te wycieczki w przeszłość.
Oddaję głos Gary’emu…
Orlygg
RoC80s: Dorastałeś na wiejskich terenach Hertfordshire, w jaki sposób chłopak ze wsi zainteresował się fantastyką?
GC: W tamtych czasach fantastyka właściwie nie istniała, a jeśli nawet, to ja o tym nie wiedziałem. Doctor Who pojawił się w telewizji dopiero kiedy miałem jedenaście lat, a świat widziany był w czerni i bieli. W rezultacie zainteresowałem się rysowaniem i historią, czyli czymś, co było tak bardzo odległe od rzeczywistości, jak tylko się dało. Czytając świetne powieści historyczne Rosemary Sutcliff zorientowałem się, że ktoś (Charles Keeping) je przecież ilustrował i prawdopodobnie otrzymał za to honorarium. Wtedy zadecydowałem, że zostanę ilustratorem. Dzięki naprawdę wspierającemu mnie nauczycielowi plastyki udało mi się dostać do szkoły artystycznej.
Dopiero pod sam koniec szkoły zaczęła się popularność fantasy, pojawiła się gra Dungeons and Dragons, wszędzie można było kupić ksiązki science fiction, wszyscy czytali Władcę Pierścieni. Ja chciałem ilustrować książki dla dzieci, a tu nagle pojawiło się tyle nowych możliwości. Świat pokazał się w technikolorze. Oczywiście, mogło to być efektem narkotyków, ale nadal taki jest, co oznacza w sumie, że nadal mogę być pod ich wpływem…
Dostałem pracę w studio graficznym zajmującym się robieniem praktycznie wszystkiego, od etykiet na szampony (błyskotliwe lecz dostojne), do – przysięgam, że to prawda – wymazywania aerografem drewnianej nogi jakiejś staruszki w jakimś zdjęciu do czegoś związanego z medycyną. Ma się ten styl, nie? Kiedy się tym zajmowałem, wysyłałem próbki swoich ilustracji i w końcu udało mi się nawiązać dostać zlecenia na zilustrowanie bajek dla dzieci i podobnych książek. Fantasy pojawiło się trochę później, więc czytajcie dalej.
Ilustracja z Lone Wolf II: Fire on the Water.
RoC80s: Jako nastolatek zainteresowałeś się grami bitewnymi. Co pamiętasz z tych wczesnych lat? Czy w twoim przypadku były to wyłącznie gry historyczne, czy też znalazłeś się w gronie wczesnych graczy D&D?
GC: W gry bitewne grało się figurkami Airfixa używając zasad Donalda Featherstone’a. Nastolatek spoza Londynu miał dostęp tylko do tego. Grało się w Drugą Wojnę Światową albo Wojnę Secesyjną, albo spędzało pół życia na konwertowaniu plastikowych żołnierzyków używając plasteliny. Co dziwne, te gry dawały naprawdę mnóstwo radochy. Jak zapewne wiecie, obecnie przyjemność z gry jest niedozwolona, no – chyba że jakoś przypadkowo uda się przemycić takie zasady, które dają frajdę. A nawet jeśli się tak stanie, to cała ta frajda zniknie gdzieś w okolicach piętnastej edycji. Ostatecznie sami stworzyliśmy własne zasady gry, ale bez obaw – nikt nigdy się o tym nie dowiedział.
W tym czasie nie było na rynku gier fantasy, z wyjątkiem tych, w które grała mityczna niemal postać odziana w kardigan – Tony Bath. Toczył on bitwy osadzone w Hyborei Roberta Howarda. Ale jako że w Hertfordshire nikt nigdy nie słyszał nawet o Conanie czy Hyborei, pozostawało to zagadką. D&D miało dopiero nadejść…
RoC80s: Jak udało ci się przejść od grania do pracy w przemyśle związanym z wydawaniem gier?

GC: Zacząłem pracować w przemyśle związanym z grami wymyślając swoją własną! Miałem małe biuro w drukarni, któregoś dnia oglądałem jakąś historyczną grę planszową, kiedy zauważyli to dwaj bracia, właściciele drukarni. Zapytali co to jest i ile kosztowało. Kiedy usłyszeli, nie mogli nadziwić się różnicy między kosztami druku i ceną sprzedaży. Powiedzieli, że jeśli wymyślę coś podobnego, to to wydrukują. I tak zrobiłem.
Wymyśliłem “Cry Havoc”. Niewiele wcześniej zacząłem grać w D&D (mówiłem przecież, że w końcu pojawi się ta gra) i nadal dziwiłem się różnicom między grami fabularnymi i istniejącymi wówczas grami historycznymi. Gry historyczne, nawet te na poziomie niewielkiej potyczki, wykorzystywały anonimowe pionki, w gruncie rzeczy identyczne, natomiast w D&D były postacie, całkowicie różne, mogące walczyć ze sobą. Dlatego postanowiłem dodać do gry historycznej trochę kolorytu, charakteru gier fabularnych, wprowadziłem indywidualne postacie, mające własne zalety i słabości. Tak narodziła się gra “Cry Havoc” a ja zostałem projektantem gier.
Gra Talisman: The magical Quest. Pierwsze wydanie z 1983. Okładka autorstwa Gary’ego Chalka.
RoC80s: Moje najwcześniejsze wspomnienia twoich ilustracji to prawdopodobnie okładka Lone Wolf: Flight from the Dark z 1984. W jaki sposób związałeś się ze słynną serią gier książkowych Joe Devera?

GC: Po raz pierwszy spotkałem Devera, gdy prowadził sklep Game Centre w pobliżu Oxford Street, wstawiłem do niego mnóstwo egzemplarzy “Cry Havoc”. Potrzebował też wielu innych produktów, trudnych do regularnego otrzymywania, zacząłem więc rysować serię planów lochów i podziemi, które również mu sprzedawałem. W tym czasie nie istniały jeszcze gry-książki, zaczęliśmy więc grać w bitewne gry fantasy używając zasad Reaper i Laserburn, a także w gry historyczne, używając powszechnie już wówczas dostępnych metalowych figurek w skali 25 mm.
Jedna z dioram Gary’ego z lat osiemdziesiątych. Pojawiła się, między innymi, w Fantasy Warlord.
RoC80s: Jak rozpoczęła się twoja współpraca z Games Workshop? Czy pracowałeś wtedy w charakterze grafika czy projektanta gier?

GC: Odszedłem z drukarni, kiedy okazało się, że bracia mieli poważne problemy finansowe i ciągnęli kasę z Cry Havoc, więc gra nigdy nie zdołała osiągnąć zakładanej popularności. Spotkałem się z Livingstonem i Jacksonem w Games Workshop. Wielokrotnie grozili mi pozwami za splagiatowanie arkuszy planów lochów i podziemi, ale nigdy jakoś nie udało im się tego zrobić. Powiedziałem im, żeby mnie zatrudnili, wtedy nie musieliby mnie ciągać po sądach, no i mógłbym wymyślać nowe rzeczy dla ich firmy. Przemyśleli to i dali mi stanowisko, które nazwali Kierownik Rozwoju Gier! Miałem biuro, stół do rysowania i widok na parking. Do kierowania miałem tylko samego siebie, ale hej – byłem w kierownictwie!
Tak naprawdę cała historia zaczyna się właśnie w tym momencie. Joe Dever stracił pracę w Game Centre i potrzebował roboty. Workshop potrzebował kierownika magazynu, a ja zaproponowałem Devera. Dostał pracę. Podczas gdy ja pracowałem nad Talismanem i Battlecars, Livingstone i Jackson wpadli na pomysł gry The Wizard of Firetop Mountain, opartej na przygodach dla jednego gracza z gry Tunnels and Trolls. Kiedy zaczęła się dobrze sprzedawać, zapytali  Joego, czy nie napisałby podobnej przygody pod pseudonimem, a mnie, czy bym jej nie zilustrował. Wszystko za hojną ofertę jednego procenta z zysków. Powiedziałem Joemu, że skoro jesteśmy wystarczająco dobrzy, by pracować i pisać dla nich, równie dobrze możemy zrobić to sami. Joe napisał fragment pierwszej książki o Samotnym Wilku, z akcją osadzoną w świecie wymyślonym przez niego na potrzeby bitewnych gier fantasy. Ja zrobiłem kilka ilustracji i zrobiliśmy wersję demonstracyjną dla wydawców. O ile sobie przypominam, tekst napisaliśmy na maszynie GW, skrywając się w czasie przerw obiadowych…
RoC80s: Jesteś autorem bardzo różnych materiałów, jakie publikowano we wczesnych numerach White Dwarfa. W czasach przed ‘Eavy Metal pisałeś o malowaniu, twojego autorstwa są takie klasyczne artykuły, jak ‘Every Dwarf Loves a Sailor’. Jak wyglądała praca dla tego magazynu w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych?

GC: Praca z Jamiem Thompsonem, ówczesnym naczelnym, była świetna. Miał wielkie poczucie humoru, bezustannie udawało mu się przemycić na łamy pisma jakieś mniej czy bardziej niegrzeczne żarciki. Szczególnie w pamięć zapadł mi pisarz, którego nazwał Hugh Janus … Oczywiście, miało to miejsce w tych dawnych czasach, gdy White Dwarf był wciąż magazynem o grach i nawet publikował artykuły o produktach innych firm. Zasady rozgrywania bitew morskich dla Warhammera powstały, ponieważ do swoich własnych gier potrzebowałem jakichś okrętów – więc napisałem na ten temat artykuł.
Ikoniczna okładka dodatku Blood Bath at Orc’s Drift. Gary Chalk. 1985.
RoC80s: Miłośnicy dawnego Warhammera znają cię najlepiej, jak sądzę, z dodatków do 2 edycji, takich jak Bloodbath at Orc’s Drift (scenariusz ten rozgrywaliśmy podczas niedawnego Dnia Oldhammera w Wargames Foundry Bryana Ansella). Jak powstały te scenariusze??

GC: Workshop poprosił nas o napisanie dla nich scenariusza. W tym czasie pokazywaliśmy pierwsze, naprawdę duże gry wojenne fantasy podczas konwentów Dragonmeet i Games Day. (Czasami używaliśmy do tego Warhammera, a czasami kładliśmy na stole przepisy Warhammera, ale w tajemnicy używaliśmy Reapera, ponieważ był szybszy. Ależ byli z nas psotnicy;) W każdym razie Bryan Ansell poprosił nas o napisanie scenariusza, ja wpadłem na pomysł Orc’s Drift, a Joe trochę go rozwinął, tak żeby można było wykorzystać w nim wiele z najnowszych figurek Citadel.
   
Wewnętrzna ilustracja ze 113 numeru pisma White Dwarf autorstwa Gary’ego Chalka. 1989.
RoC80s: W latach osiemdziesiątych wykonałeś dla GW – i nie tylko dla nich – wiele ilustracji. Liczni fani chcieliby wiedzieć, co stało się z oryginałami twoich prac. Czy nadal je posiadasz, czy też sprzedano je kolekcjonerom?

GC: Posiadam część tych prac, ale mnóstwo zaginęło w Games Workshop. Kiedyś produkowali pudełkowy zestaw figurek do Samotnego Wilka, dałem im na okładkę pudełka grafikę, którą namalowałem na okładkę pierwszej książki z jego przygodami. Niestety, to jedna z zaginionych prac. Z dobrego źródła wiem, że moje prace, a także prace innych artystów, trafiły do śmieci. Ponieważ świadkiem był rzeźbiarz pracujący niegdyś dla GW, podejrzewam, że to prawda. Jestem z tego powodu naprawdę wkurzony.
Gra fantasy która nie miała zbyt świetlanej przyszłości.
RoC80s: Maczałeś palce w pechowym projekcie Fantasy Warlord. Jak wyglądał pierwotny projekt tej gry, jak sądzisz – dlaczego gra nie odniosła sukcesu?
GC: Początkowo mieliśmy pomysł, by napisać zestaw przepisów, które pozwalałyby graczom na wykorzystanie taktyki na stole w sposób realistyczny, a jednocześnie byłyby relatywnie szybkie w samej grze. Przestałem grać w Warhammera, ponieważ przy dużej liczbie figurek gra ciągnęła się bez końca. Przez dużą liczbę rozumiem dwieście czy trzysta miniaturek na stronę. Kiedy dwudziestu łuczników musi rzucić sześćdziesiąt razy, by obliczyć efekt ostrzału, to – jak dla mnie – system jest naprawdę niezgrabny. Z tego powodu zdecydowałęm się na przepisy bazujące na systemie procentowym, pozwalające rozstrzygnąć walkę i strzelaniem rzutem jednej kostki.
Nie lubiłem też coraz bardziej puchnących zasad. Wydawało się, że Chaos potrzebuje wielkiej liczby dodatkowych przepisów. Pomyślcie o tym przez chwilę… A tło fabularne świata zostało tak ściśle określone, że pozostawiało niewiele miejsca dla wyobraźni graczy. Naprawdę lubię pisać scenariusze, wymyślać machiny bojowe, mundury, a potem przenosić to na stół, do moich gier. Jak mi się teraz zdaje, lubię to chyba jednak wyłącznie ja sam – jest to prawdopodobnie jedna z przyczyn niepowodzenia projektu Fantasy Warlord. Ludzie lubią przynależeć do grupy, chcą być jednym z wielu chłopców. To właśni oni grają w Warhammera, Malifaux czy cokolwiek innego – w gruncie rzeczy społeczność graczy jest równie ważna, jak sama gra. Lubią żarty zrozumiałe tylko dla fanów, takie o trzeciej edycji, czy też malowanie znaków na swoich orkach dokładnie takich, jakie pokazano im w piśmie. Prawdę mówiąc, niewiele obchodzi mnie taka gra, potrafię sam wymyślić własne oznaczenia. Zdaje się, że jestem pseudogeekiem, który tak naprawdę wcale nie jest geekiem.
Są też liczne inne powody, dla których projekt nie odniósł sukcesu. Mieliśmy producentów figurek, kłamiących na temat liczby dostępnych rzeźbiarzy, mieliśmy grafików zajmujących się składem, których powinno się z miejsca wyrzucić do jakiegoś składu rzeczy niepotrzebnych. Mieliśmy magazyn, który właśnie bankrutował i zapomniał nam o tym powiedzieć. Mieliśmy też malutki kryzys finansowy. Kanclerz, Nigel Lawson, powiedział kiedyś, żę bedą “małe problemy”, ale kłamał. Wyobraźcie sobie, polityk, który kłamie. Niemożliwe, nie? W każdym razie projekt skazany był na porażkę od chwili rozpoczęcia prac. Naprawdę dałem ciała.
Ilustracja wewnętrzna z Warhammer Armies. Gary Chalk 1987.
RoC80s: Ostatnio udzieliłeś wywiadu na temat 40k, ten wywiad zadziwił trochę fanów gry znających ją od lat, jako że od dziesięcioleci nie masz nic wspólnego z Warhammerem 40000. W jaki sposób w ogóle doszło do tego, że udzieliłeś wywiadu na ten temat?

GC: Choć ostatnio nie mam wiele wspólnego z 40K, nie mam też alzheimera i dokładnie śledzę rozwój tej gry. Udawło mi się nawet parę razy przeczytać parę stron z White Dwarfa w miejscowym sklepie, zanim mnie wyrzucili.
Przyczyna leżąca u podstaw tego wywiadu jest prosta i znana – bezczelny nepotyzm. Tak się składa, że mój syn Titus, który pracuje jako dziennikarz w Berlinie, jest przyjacielem Samiry Ahmed. A ona musiała znaleźć kogoś, kto znał produkty Games Workshop, więc Titus zaproponował mnie. Zabawne, prawda?
Na swoją obronę mogę powiedzieć jedynie, że znam dokładnie produkty GW i grałem zarówno w Warhammera Fantasy, jak i 40K. Prawdę mówiąc testowałem wczesne wersje zasad obu tych gier. Gdyby wywiad zrobiono z kimś, kto obecnie pracuje dla GW, powiedziałby kupę marketingowego dziadostwa. Powiedziaem autorce wywiadu szczerze to co myślę i tyle.
Intrygująca ilustracja z artykułu o Kolegiach Magii. Czarna kropa? Albo zamierzona, albo coś ukrywa.




Black Library Newsletter

Posted on July 17th, 2016 under , , , , . Posted by

A new release from the Black Library…or more correctly a new format for an old release…

Facebook
Website
© Copyright Games Workshop Limited 2016. GW, Games Workshop, Black Library, The Horus Heresy, Space Marine, 40K, Warhammer, Warhammer 40,000, Age of Sigmar, Stormcast Eternal and all associated logos, illustrations, images, names, creatures, races, vehicles, locations, weapons, characters, and the distinctive likenesses thereof, are either ® or TM, and/or © Games Workshop Limited, variably registered around the world. All Rights Reserved.

Games Workshop Ltd, Willow Road, Lenton, Nottingham, NG7 2WS
Registered in England and Wales –  Company No. 01467092. VAT No. GB 580853421

Our mailing address is:
contact @blacklibrary.com

Games Workshop Newsletter

Posted on July 16th, 2016 under , , , , , , , , . Posted by

Some Age of Sigmar and Warhammer 40K release news…

Games Workshop
Warhammer Age of Sigmar Warhammer 40,000 Books & Digital
Battletome: Bonesplitterz
Bonesplitterz
This week in the web store blog we have 3 different battle reports, and some rather colourful Bonesplitterz!
Start Collecting! Warhammer 40,000
"Warhammer 40,000 boxed games.  Fantastic games and miniatures, both available here!"
Summer of War
© Copyright Games Workshop Limited 2016. GW, Games Workshop, Citadel, White Dwarf, Space Marine, 40K, Warhammer, Warhammer 40,000, the ‘Aquila’ Double-headed Eagle logo, Warhammer Age of Sigmar, Battletome, Stormcast Eternals, and all associated logos, illustrations, images, names, creatures, races, vehicles, locations, weapons, characters, and the distinctive likenesses thereof, are either ® or ™, and/or © Games Workshop Limited, variably registered around the world. All Rights Reserved.
© Warner Bros. Entertainment Inc. All rights reserved. THE HOBBIT: AN UNEXPECTED JOURNEY, THE HOBBIT: THE DESOLATION OF SMAUG, THE HOBBIT: THE BATTLE OF THE FIVE ARMIES and the names of the characters, items, events and places therein are trademarks of The Saul Zaentz Company d/b/a Middle-earth Enterprises under license to New Line Productions, Inc.         (s15)
© 2016 New Line Productions, Inc. All rights reserved. The Lord of the Rings: The Fellowship of the Ring, The Lord of the Rings: The Two Towers, The Lord of the Rings: The Return of the King and the names of the characters, items, events and places therein are trademarks of The Saul Zaentz Company d/b/a Middle-earth Enterprises under license to New Line Productions, Inc.

GW New Zealand 40k latest pricing ripoff

Posted on July 15th, 2016 under , , . Posted by

GW have put out some really good deals over the last 12 months or so the Betrayal at Calth box set and the new Start Collecting sets in particular.  But the latest releases really take the cake.  They’re the long anticipated individual kit ve…

Oldie but Goodie

Posted on July 15th, 2016 under , , , , , , . Posted by

Last Tues’ ASOBH AAR was cancelled due to an imminent remodeling project in the Game Room. (new windows) Everything had to be tidied up by 8 a.m. sharp the next morning. I am pleased to report that while more than half my men were slaughtered by the end of Turn 3, my trio of evil … Continue reading Oldie but Goodie

Epic 30K – odsłona 36: Land Raidery terminatorów | Epic 30K – part 36 – Terminators’ Land Raiders

Posted on July 14th, 2016 under , , , , , . Posted by

Terminatorzy – wiadomo, przedstawiać nie trzeba, ciężka piechota legionów Astartes. Mormeg pomalował swoich dawno temu, czas też na moich. Wielu ich nie będzie, raptem cztery podstawki, ale przyda im się transport. Wyznaczyłem do tego, spośród kilku możliwości, najprostsze Land Raidery, choć w przyszłości zapewne pomaluję coś bardziej sexy, w rodzaju Drop Podów czy może nawet, jeśli uda się kupić coś nieoficjalnego, Assault Ram. Ale to pieś, zapewne odległej, przyszłości.
Modele to stareńkie plastiki, oczywiście znacznie gorsze od nowszych metalowych modeli, niemniej jednak mają jedną zaletę – przedstawiają rzeczywiście starą wersję tych pojazdów, które zresztą malowałem już wcześniej. Nowe, dla wyróżnienia, mają drobny akcent kolorystyczny w przedniej części kadłuba.
Terminators – heavy infantry of Legions of Astartes. Mormeg has painted his detachement ages ago, now it is time for my unit. There won’t be many of them, just minimal number of stands, four, but they could use some transport. I decided to paint just standard Land Raiders for them, but in the future I will probably paint something more sexy, Drop Pods or – if I will be able to buy something unofficial – Assault Ram. But this is for the future.

Models are very old and plastic, much worse then newer metals but with one important advantage – they depict correct, Horus Heresy erea, older variant of this vehicle, which I already painted a few. New ones have red stripe painted on the front of the hull, to make them more distinctive on the battlefield.




Black Library Newsletter

Posted on July 14th, 2016 under , , , , . Posted by

Black Library authors discussing their favourite Black Library books…

Path of the Warrior
by Gav Thorpe
 
Chosen by David Annandale
“I adore Gav Thorpe’s entire Eldar trilogy, but I must choose one book, and so I’ll choose the first: Path of the Warrior. 
The task of this book is not an easy one – there are no human characters here to speak of, except as antagonists, so the challenge is to give us protagonists who feel properly alien while still inviting our engagement and sympathy. Path of the Warrior does this admirably.

On top of that, we get a rich, convincing sense of the culture of Craftworld Alaitoc, and a layered sense of the majestic tragedy that is the path of the Eldar. We see this on the macro scale, in the events confronting Alaitoc, but on the personal as well, as we follow the transformation of Korlandril from artist to warrior, and the full, terrible loss that comes with that transformation. 

And as if that isn’t enough, Gav pulls off a stylistic tour de force that made me gasp when I realised what was happening. The Exarchs speak in hexameter triplets. The effect is subtle, and makes the Exarchs even more alien and forbidding. Not only that, but what is more fitting than to have these legendary warriors speak in the meter of the epics of old? As a reader, I was delighted by the experience. As a writer, I am agog with envy and admiration.”
You can buy Path of the Warrior now and see for yourself what David loves so much. And join us next month for another Hall of Fame entry, chosen by another, different, David…
Facebook
Website
© Copyright Games Workshop Limited 2016. GW, Games Workshop, Black Library, The Horus Heresy, Space Marine, 40K, Warhammer, Warhammer 40,000, Age of Sigmar, Stormcast Eternal and all associated logos, illustrations, images, names, creatures, races, vehicles, locations, weapons, characters, and the distinctive likenesses thereof, are either ® or TM, and/or © Games Workshop Limited, variably registered around the world. All Rights Reserved.

Games Workshop Ltd, Willow Road, Lenton, Nottingham, NG7 2WS
Registered in England and Wales –  Company No. 01467092. VAT No. GB 580853421

Our mailing address is:
contact @blacklibrary.com

1850pts battle report – Tyranids v Necrons

Posted on July 12th, 2016 under , , , , , . Posted by

Ben and I haven’t had a battle since mid April, so it was bout time we did and about time the Hive Fleet Gorgon took on the Necrons once again. We even upped the ante and went 1850pts. Psychic PowersWinged Tyrant HQWinged TyrantTervigon CC TRTervigon P…

The Mechanical Menace

Posted on July 10th, 2016 under , , , . Posted by

This is a Necron commission that I have recently finished, A large army and quite a task to get done. The customer picked a nice scheme with lots of metal showing (which should have saved me time on edge highlighting green, but the chipping and weathering soon ate into that) The chipping was done with … Continue reading The Mechanical Menace

‘nids part 198 – 31 Genestealers

Posted on July 10th, 2016 under , , , , . Posted by

With the Dark Angel Jetfighter done I should be in a bit of a slump but for some reason I immediately cracked on with some Genestealers.I managed to get some arms done and suddenly I could see the timescale ahead.I started on some of the metallic eleme…

Games Workshop Newsletter

Posted on July 9th, 2016 under , , , , . Posted by

Some interesting new releases from Games Workshop…

Games Workshop
Warhammer Age of Sigmar Warhammer 40,000 Books & Digital
MKIV Space Marines
Betrayal at Calth
Angels of Death
This week we kit-bash some MKIV Space Marines with other kits and show off some of our armies.
© Copyright Games Workshop Limited 2016. GW, Games Workshop, Citadel, White Dwarf, Space Marine, 40K, Warhammer, Warhammer 40,000, the ‘Aquila’ Double-headed Eagle logo, Warhammer Age of Sigmar, Battletome, Stormcast Eternals, and all associated logos, illustrations, images, names, creatures, races, vehicles, locations, weapons, characters, and the distinctive likenesses thereof, are either ® or ™, and/or © Games Workshop Limited, variably registered around the world. All Rights Reserved.
© Warner Bros. Entertainment Inc. All rights reserved. THE HOBBIT: AN UNEXPECTED JOURNEY, THE HOBBIT: THE DESOLATION OF SMAUG, THE HOBBIT: THE BATTLE OF THE FIVE ARMIES and the names of the characters, items, events and places therein are trademarks of The Saul Zaentz Company d/b/a Middle-earth Enterprises under license to New Line Productions, Inc.         (s15)
© 2016 New Line Productions, Inc. All rights reserved. The Lord of the Rings: The Fellowship of the Ring, The Lord of the Rings: The Two Towers, The Lord of the Rings: The Return of the King and the names of the characters, items, events and places therein are trademarks of The Saul Zaentz Company d/b/a Middle-earth Enterprises under license to New Line Productions, Inc.

Remembering the Rumble!

Posted on July 9th, 2016 under , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Posted by

Olá Leitor! Você pode conferir a versão em português deste artigo clicando aqui.   Até logo!   +++   Hello Reader.   Preparations for the second Rumble in the Jungle event “Rumble in the Jungle II – The Mission” are well underway as me and my friends in the “Clube Cuiabano de Wargames and Boardgames” […]

Relembrando o Rumble!

Posted on July 9th, 2016 under , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Posted by

    Hello Reader.   You can check the English version of this article clicking the link here.   Over and out.   +++   Salve Leitor!   Os preparativos para o “Rumble in the Jungle II – A Missão” continuam a todo vapor. Tanto eu, quanto os amigos do Clube Cuiabano de Wargames e […]

Warhammer Digital Newsletter

Posted on July 9th, 2016 under , , , , , . Posted by

Something new from Warhammer Digital for those Horus Heresy armies…

Facebook
Website
© Copyright Games Workshop Limited 2016. GW, Games Workshop, Black Library, The Horus Heresy, Space Marine, 40K, Warhammer, Warhammer 40,000, Age of Sigmar, Stormcast Eternal and all associated logos, illustrations, images, names, creatures, races, vehicles, locations, weapons, characters, and the distinctive likenesses thereof, are either ® or TM, and/or © Games Workshop Limited, variably registered around the world. All Rights Reserved.

Games Workshop Limited, Willow Road, Lenton, Nottingham, NG7 2WS Registered in England and Wales – Company No. 01467092. VAT No. GB 580853421

Our mailing address is:
digital@gwplc.com

Games Workshop Gemstone Paints Review (for Vision Ports)

Posted on July 8th, 2016 under , , , , , , , . Posted by

I picked up one of the new Games Workshop Gemstone Paints today – Soulstone Blue. I had tried to do vision ports once before by blending a light blue and white. It was a disaster and I haven’t tried since, that was 6 months ago. When I saw these new paints I waited for the how to video before buying and trying them out on vision ports. I also asked in the store before buying to make sure they would be suitable for vision ports. Games Workshop Gemstone Paints Review So today I took the plunge and gave them a go on the […]

The post Games Workshop Gemstone Paints Review (for Vision Ports) appeared first on Warhammer 40K Blog.

Wargaming Against Depression with Joshua Shoobridge – Wargaming Recon #162

Posted on July 4th, 2016 under , , , , , , , , , , . Posted by

Joshua Shoobridge uses wargaming as a salve for his environmentally induced depression.  Learn some of his methods and perhaps they could help you or someone you know. Please note this disclaimer.  Joshua and I are NOT medical professionals.  We are NOT providing medical advice, care, or treatment.  If you or… Read More»

The post Wargaming Against Depression with Joshua Shoobridge – Wargaming Recon #162 appeared first on Wargaming Recon.