Posts Tagged ‘Games Workshop’

Szkielet barbarzyńca | Skeleton The Barbarian

Posted on March 28th, 2017 under , , , , . Posted by

Malując tę figurkę, którą otrzymałem dzięki wymianie ze znajomym, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że rzeźbiarz – Aly Morrison – w trakcie pracy zerkał jednym okiem na Conana Barbarzyńcę, poza wydaje się jakby znajoma i stąd tytuł notki. Sama figurka pojawiła się, jeśli dobrze szukam, dopiero w czerwonym katalogu z 1991 r., gdzie nosi wiele mówiącą nazwę Sword 24.
Sama rzeźba ani lepsza, ani gorsza od innych z tego okresu, ot – zwykły szkielet uzbrojony w miecz, nawet bez śladu dodatkowego wyposażenia, poza zerwanym obręczą kajdan na piszczelu. Malowałem nieco odmiennie niż zwykle, ale równie prędko – na biały podkład nałożyłem devlan mud, a potem staranny drybrush bleached bone, po którym nastąpił delikatny suchy pędzel celesta grey i białym. Niektóre wystające kości dodatkowo podkreśliłem białymi kreseczkami, kilkukolorowa rdza zrobiona z odcieni brązów na miecz i skończone.
A żeby było ciekawiej, jednocześnie malowałem identyczną figurkę, którą już wcześniej posiadałem w kolekcji. Choć może słowo identyczną nie jest do końca właściwe – niemal identyczną, różniącą się tylko położeniem głowy i delikatnie zmienioną pozą. Ale o tym w następnym wpisie.

When I painted this miniature, which was obtained thanks to exchange with one of my collagues, I felt that its pose was heavily influenced by watching Conan The Barbarian once too much by Aly Morrison – hence the name of the note. Miniature itself was presented in catalogue for the first time in red catalogu from 1991, where it is described as Sword 24. Not really imaginative, isn’t it?

Sculpt is typical for this period, no better, no worse – standard sword-armed skeleton, without any trace of any additional equipment, no armor, no shield, no helmet – only manacles on the leg. I painted it in a slightly different way then my usual skeletons are painted but equally fast. Devlan Mud wash over white undercoat, then drybrush with Bleached Bone, and then light drybrush of Celesta Grey and White. Some most prominent edges and bones were additionally highlighted with white, rust was painted with few shades of browns.

Interesting things is that at the same time I painted second such miniature, which I already had in my collection. Well, my skeleton is a variant of sort, as its pose is very slightly different and head is turned the other way. But I will show it in the next note.


Blood Reavers (2)

Posted on March 28th, 2017 under , . Posted by

Another round of Blood Reavers and that’s the lot from core box done, moving onto special characters.

Une autre série de Blood Reavers et ça conclut la série de la boite de base ,je passe aux personnages spéciaux.

Unboxing – Triumvirate of the Primarch – Part One

Posted on March 28th, 2017 under , , , , , , , . Posted by

I’ve once again succumbed to that hobby dilemma of buying something i’ll probably never use because it’s really amazing looking and then ending up wanting to use it because it’s so amazing looking…the culprit in this case was the ‘Triumvirate of the Primarch’ box set…

“A strange fate binds Roboute Guilliman, Grand Master Voldus and the Fallen Angel Cypher together. They walk a path of providence; though whether it ends in damnation or deliverance, none can say. On the battlefield, this triumvirate of warriors is an unstoppable, inspiring force, bolstering the morale of those they lead while shattering enemy lines with their staggering strength. Cypher’s pistols roar as Voldus’ psychic powers lash out – all the while, Guilliman strides like a reborn god, bellowing rallying cries and striking down countless foes.”

I’m going to cover each of the three characters contained within in their own individual features but don’t worry…I’m only going to do pictures of the box in this first one…

The box is actually nicely presented with a nicely decorated internal section, an art print and a quite elaborate set of instructions that also includes character stats for the box contents…

Cypher
‘Lord of the Fallen’
Cypher – Lord of the Fallen – bedecked in archaic, makeshift gear appropriate to his renegade nature, his armour is retrofitted with parts from a variety of patterns – each part telling a story. He’s armed with a modified plasma pistol, and carries a particularly interesting sword on his back… Supplied with a Citadel 32mm Round base.
Cypher – Sprue
Here’s pictures of both sides of the sprue for Cypher.

Cypher – Assembled
Surprisingly few parts for such a detailed model and there were no tricky aspects to the assembly at all.

Here’s a few close-ups…
Instructions and Stats
As some-one who assembles models from a lot of different companies ranges I have to say that instructions with clear diagrams, numbers that match with parts on the sprue and actual views of the rear of the model were particularly enjoyable…

In part two we’ll be looking at Grand Master Voldus, Warden of the Librarius…
Thoughts and comments are (as usual) most welcome.

Dark Angels – Ravenwing – Turquoisewing

Posted on March 27th, 2017 under , , , , , , . Posted by

I did my first ‘true’ Ravenwing feathers near enough a year ago and now I’m back doing them again. I just went with the Army Painter Turquoise first. I did refer back to the original post and was reminded of the two techniques I’d employed and for some…

Bez wentylacji: wywiad z Jamiem Simsem

Posted on March 26th, 2017 under , , , , , . Posted by

To już ostatni – przynajmniej na jakiś czas – wywiad z cyklu rozmów z ludźmi, którzy tworzyli początki brytyjskich gier fantasy, najczęściej pracując dla Games Workshop. Pozostałe rozmowy dostępne są tutaj. Przypomnę jeszcze tylko, że poniższy wywiad ukazał się oryginalnie na blogu Realm of Chaos 80s prowadzonym przez Orlygga, któremu niniejszym serdecznie dziękuję za pozwolenie na publikację jego rozmów w tłumaczeniu na język polski.

Od siebie dodam. że Jamie Sims, będący bohaterem dzisiejszych wspominek, to chyba mocno ciekawa osoba. Nie zgadniecie chyba, czym zajmuje się teraz – pracuje dla Sabatonu:) 
Fani starego Warhammera to mocno zróżnicowane grono. Ponieważ ich liczba cały czas rośnie, nowi adepci pochodzą z rozmaitych krajów, zajmują się różnymi rzeczami. To jedna z zalet takiej społeczności. Czasami spotyka się, po prostu, kogoś, kto ma coś ciekawego do powiedzenia, a słuchanie go to czysta przyjemność.
I kimś takim jest Jamie Sims.
Początkowo nawiązaliśmy kontakt za sprawą jego niesamowitych makiet. Jamie chciał pokazać swoje świetne prace w Foundry, w czasie oldhammerowego weekendu. Niestety, z wielu powodów ostatecznie okazało się to niemożliwe, ale czułem, że jego prace powinny być znane entuzjastom modelarstwa fantasy i gier, bo należą do najlepszych, jakie miałem okazję oglądać. Co więcej, Jamie przypomniał mi, że pracował dla Asgard Miniatures i był świadkiem wielu spraw, które mogą być bardzo interesujące dla czytelników tego bloga.
RoC80s: Zdaje się, że każdy ma inną opowieść o tym, jak zajął się grami fantasy. Jak było w twoim przypadku?
JS: OK, to długa historia. Zainteresowałem się Dungeons and Dragons na bardzo wczesnym etapie rozwoju tej gry, gdzieś w 1978 czy 1979. Z tego też powodu dowiedziałem się o istnieniu firmy Asgard Miniatures, która w tamtym czasie mieściła się na Commerce Square w Lace Market w Nottingham. To był 1981 r. Zaproponowano mi stanowisko pakowacza, a potem odlewałem figurki. To było w czasach, kiedy Citadel nawet jeszcze nie połączyło się z GW. Przychodził do nas kupować figurki młody John Blanche, potem wracał z nimi już pomalowanymi, odsprzedawał je nam na wystawę. Do Asgardu wpadał próbować swoich sił w rzeźbieniu figurek wówczas jeszcze młodszy Jes Goodwin, tam właśnie zaczynał swoją karierę. Z dumą mogę powiedzieć, że widziałem pierwszą wyrzeźbioną przez niego figurkę. Szef ją wziął, odłamał dwie kończyny i powiedział – “tego się nie odleje, tego też nie”. A potem oddał ją, oczywiście załamanemu, Jesowi. Trzeba mu przyznać, nie załamał się wtedy.

W sumie zawsze interesowałem się właśnie tym, opublikowałem kilka ilustracji w White Dwarfie, inne w paru podręcznikach. Dodatkowo, robiłem też tereny do Realms of Chaos i pracowałem jako część zespołu ‘Eavy Metal. Pracowałem też dla Target Games, Fantasy Flight, Testors, Paiso i innych, a także dla rozmaitych firm produkujących gry komputerowe. Brałem też udział w kilku projektach związanych z filmami telewizyjnymi i kinowymi i stąd też moje umiejętności wykonywania terenów i podobnych projektów modelarskich.

Przykład prac Jamiego. Szczegóły nadają pozorów realności. Granie na takich modelach przypomina chyba pracę na planie filmowym, prawda?
Dzięki kilku poziomom makiety, często występującym na modelach Jamiego, dobry prowadzący mógłby wpleść w grę liczne ciekawostki i wykorzystać własne przepisy dodatkowe.
Czasem jest tak, że kiedy człowiek przygląda się własnym, marnym próbom robienia terenów do gier, gorzkie łzy same toczą się po policzkach, prawda?
Ależ tu inspiracji. Zwróćcie uwagę na detale okien i czegoś, co jest chyba wylotem kanału.
RoC80s: Co sprawiło, że zacząłeś budować scenerie?
JS: W szkole mieliśmy coś, co nazywało się komisyjnym egzaminem językowym (wiem, że brzmi to coś jak żywcem wyjęte z kart wiktoriańskiej powieści, ale tak, naprawdę jestem taki stary). Musieliśmy przygotować prezentację, na dowolny temat. Wtedy już od jakiegoś czasu budowałem modele Airfixa i przygotowywałem dla nich małe makiety, używając giętkiego drutu i papier-mache. To były moje pierwsze próby robienia terenów, gdzieś w 1978 r.

Przeskakujemy parę lat i oto odkrywam Asgard Miniatures, a poznani tam gracze wykorzystują zasady rewolwerowców z Dzikiego Zachodu napisane przez Bryana Ansella. Mieli taki model kościoła ze zdejmowanym dachem, z pełnym wyposażeniem wnętrza, mieli też wiele innych budynków. Natychmiast mi się to spodobało! Zrobiłem podobne dla siebie, tylko większe i znacznie bardziej niezdarnie zrobione ze sklejki, w garażu matki pomalowałem je farbą emulsyjną, z piaskiem na podłożu.

Potem to było już w Studio Projektowym GW w Enfield Chambers w centrum Nottingham. John Blanche poprosił mnie o zrobienie jakichś odpowiednio chaotycznych terenów do przygotowywanych do publikacji Roc. Parę lat później zacząłem grać w 40K z Andym Chambersem, którego znałem jeszcze z Asgardu. To dopiero wtedy zająłem się na poważniej budową scenerii. Prawdę mówiąc, to właśnie niektóre z moich modeli, mające kilka poziomów, zainspirowały Andy’ego do napisania dodatkowych przepisów City Fight. Jak mi się zdaje, zdjęcie jednego z moich modeli jest na tylnej okładce. Ale wracając do sedna. Przełom nastąpił jednak znacznie później. Siedziałem z Georgem RR Martinem w jego domu (autorem Gry o tron) w New Mexico. Robiłem dla niego scenografię, na tle której mógłby robić zdjęcia swoich figurek. Wykorzystywałem wtedy głównie płytki plastikowe, odpowiednio cięte i kształtowane, kiedy jego żona Parris dała mi trochę płyt piankowych i spytała, czy korzystałem z nich wcześniej. I potem poszło już gładko, to świetny, fantastyczny materiał do makiet.

Ma ktoś chęć na drzewko chaosu?
RoC80s: Powiedz nam, jak dużo czasu zajmuje ci zrobienie takiej makiety i ile ona kosztuje?
JS: Z wykonaniem jest bardzo różnie, projekty w końcu różnią się między sobą, choćby wielkością, obecnością wnętrz czy fragmentów z wodą. Trudno więc powiedzieć dokładnie. Piramidę budowałem około miesiąca, w tym czasie nie zajmowałem się niczym innym. Do tego lubię cały czas coś poprawiać. Ogólnie, moje modele są przeznaczone do grania, więc priorytetem jest doprowadzenie ich do stanu użyteczności w grze. Dopiero potem dodawane są szczegóły i dodatkowe elementy. Przykładowo, właśnie jestem w połowie robienia nowego dachów dla paru budynków, dzięki temu będą znacznie lepiej wyglądać.
RoC80s: Czy te modele, który widzimy, to projekty osobiste, czy tez robione na zamówienie?
JS: Wszystkie tutaj widoczne przeznaczone są robione z myślą o moich osobistych grach. Robię tereny jednak zawodowo. Wytwarzam elementy scenografii, rzeźby, modele, robię ilustracje, proste animacje, rysuję diagramy, szkice, itp. Obecnie pracuję nad dwoma zamówieniami, mam wykonać dwa poprawnie historyczne modele prawdziwych kościołów. Przyjmuję zamówienia z praktycznie dowolnej dziedziny.
RoC80s: Który z wykonanych modeli to twój ulubiony?
JS: Ha! Ulubiony… Trudne pytanie. Z każdym wiążą się różne wspomnienia. Nie, nie jestem w stanie wybrać jednego. Jeśli któryś wybiorę, inne mogą poczuć się urażone…
RoC80s: :Powiedzmy, że chciałbym zamówić u ciebie model terenu. Ile by to kosztowało i w jaki sposób mam to zrobić?
Świątynia. Jeden z największych projektów Jamiego.
Świątynia raz jeszcze. Ma pełne wnętrze, a nawet szkielety!
Niech to zdjęcie da wam pojęcie o SKALI projektów Jamiego!
RoC80s: Pracowałeś dla Asgard Miniatures na początku lat osiemdziesiątych. Co przypominasz sobie z tego okresu na temat tej firmy?
JS: Asgard wtedy to byłem ja (odlewacz), Paul Sulley (kierownik), Garry “Slim” Parsons (robił formy) i Nick Bibby (rzeźbiarz), który pracował w swoim mieszkaniu. Reszta z nas pracowała w dwupokojowej klitce na Lace Market. To był początek lat osiemdziesiątych, tamta okolica była wtedy strasznie zaniedbana. W obecnych czasach ludzie wykorzystaliby to jako inwestycję, wyremontowaliby te budynki jako zabytkowe. Ale wtedy nikt ich nie chciał. Dlatego czynsz był bardzo niski, ale nie było żadnych udogodnień. Ani bieżącej wody, ani umywalki, nawet toalety nie było! To była naprawdę inna epoka. Nie przeszkadzało nam jedzenie obiadu w pomieszczeniu z gotującym się ołowiem. Bez wentylacji. Bardzo niezdrowo, bardzo niebezpiecznie. Chyba wówczas nie znano jeszcze pojęcia bezpieczeństwo pracy! Mieliśmy mnóstwo zamówień pocztowych, także ze Stanów, importowaliśmy też pierwsze i kolejne figurki Ral Parthy. To były niesamowite modele. Nie wiedzieliśmy tego wtedy, ale wyrzeźbił je Tom Meier, który miał wtedy zaledwie 16 lat. To dopiero utalentowany facet.
Firma działała tak, że wszystkie decyzje podejmował Paul, zwykle bez konsultowania tego ze swoimi wspólnikami (Nickiem i Slimem). Najlepszym przykładem tego będzie odrzucenie oferty połączenia się z Citadel. Według mnie to był gwóźdź do trumny firmy. Asgard początkowo miał bardzo dobrych rzeźbiarzy i pomysły. Rzeźbili dla niego przecież Nick Bibby i Jes Goodwin! To najlepsi rzeźbiarze w tym fachu, przynajmniej po tej stronie oceanu. Ale Citadel miała moce przerobowe. I, oczywiście, połączyła się potem z GW. Można więc powiedzieć, że była to naprawdę fatalna decyzja biznesowa.

W tamtych czasach produkty Asgardu cieszyły się wielkim zainteresowaniem, można powiedzieć, że były wręcz kultowe. Sporo ludzi spędzało w firmie praktycznie cały swój czas. Wśród nich były i wielkie – w przyszłości – nazwiska: John Blanche, Andy Chambers, Jes Goodwin, Nick Bibby, Tim Pollard, Slim, Chris z Asgardu, Andy Minor, Pank, Che i ja. Byłem bardzo młody i to były naprawdę zwariowane czasy. No i przechodziłem wówczas wielkie zmiany. Choć z pewnością płaca 30 funtów na tydzień nie była specjalnie wysoka, jestem naprawdę zadowolony, że byłem właśnie tam, na początku tego wszystkiego, całej tej sceny, tego hobby, niezależnie od tego jak się to nazwie. Wtedy to była działalność praktycznie undergroundowa. Nikt z mainstreamu nie wiedział, czym jest Dungeons and Dragons. Wspaniale było być częścią tego wszystkiego, tego całego fantastycznego, innego świata, z dala od codziennej szarości rzeczywistości.

RoC80s: Prawdę mówiąc, nie mam pojęcia, jak wówczas odlewano figurki. Możesz nam to wyjaśnić?
JS: No cóż, nie odlewałem dla Citadel, tylko dla Asgardu. Był kociołek do rozpuszczania metalu, wielkie gąski ołowiu, które wszyscy pomagali nosić z ciężarówki, kiedy była dostawa. Stół pokryty małymi kawałkami wulkanizowanej gumy, mnóstwo gumowych form, wszędzie okruchy ołowiu, jakieś części, odlewy, wszystkie te śmieci z odlewania. Opakowania po frytkach, puszki po coli, papiery po kanapkach, papierosy, niedopałki i popiół. No i wasz zaufany koleś. Włączałem kociołek, kiedy się rozgrzał, wrzucałem do niego sztabę ołowiu, pionowo. Trzymałem ją do momentu, kiedy się robiła miękka i zaczynała płynąć, wtedy wsuwałem ją całą do pojemnika. Gdyby ją zostawić samą sobie, gwałtownie by się roztopiła i chlapnęła by rozbryzgami dookoła. Kiedy myślało się o niebieskich migdałach trzymając sztabę – tak samo.

W tamtym czasie miałem 16 lat, mieszkałem w mieszkaniu pod Nickiem Bibbym w Carrington. Płacono mi królewskie wynagrodzenie 30 funtów na tydzień. Któregoś ranka nie było nic do jedzenia. Tylko butelka wódki. Ponieważ miałem 16 lat, pomyślałem, że spróbuję jakoś przetrwać w robocie tylko na alkoholu. Zdrzemnąłem się trzymając jednocześnie dwie sztaby ołowiu w kociołku. Tego dnia odesłali mnie już do domu. To była mocna lekcja na samym początku dorosłego życia.

W każdym razie, odlewanie wyglądało tak, że otwierało się wieko wirówkowej maszyny odlewniczej, nakładało formę, zamykało wieko, uruchamiało maszynę, nabierało łychę roztopionego metalu i wlewało się go – w możliwie najbardziej płynny sposób – do formy przez otwór pośrodku wieka wirówki. Jeśli nalewało się za szybko, forma się zatykała. Jeśli za wolno, metal jej nie wypełniał. Potem trzeba było odłożyć łychę, zatrzymać maszynę, otworzyć ją, wyjąć i położyć na stole pełną formę. Cały proces wyglądał więc tak – nalewasz, obracasz się i wyjmujesz figurki z formy, odwracasz się ponownie, zatrzymujesz maszynę, wyjmujesz pełną formę i zastępujesz ją pustą. I tak wiele razy. Odlewanie robiliśmy w pomieszczeniu z tyłu, byłem jedynym odlewnikiem. Slim był w sąsiedniej kanciapie, robił formy (dodam, że szło mu to bardzo sprawnie). A Paul kręcił się wte i wewte w pomieszczeniu frontowym (sklepie bez lady), robiąc coś ważnego, czego nikt nie rozumiał.

Przykładowa figurka Asgard Miniatures pomalowana przez Johna Blancha. Czy to nie jest jedna z najfajniejszych tarcz, jakie widzieliście? A dodatkowo malowana chyba olejami. Zdjęcie Steve’a Casey’a.
I jeszcze jeden przykład malowania figurek Asgardu przez Johna Blanche’a. Figurki te, jak również mnóstwo innych miniaturek z Asgardu można obejrzeć na blogu Steve’a Casey’a – Eldritch Epistles.
RoC80s: A co z formami? Jak były zrobione?
JS: W prasie wulkanizacyjnej. Slim najpierw ręcznie je nacinał, umieszczał kołki stabilizacyjne, posypywał wszystko talkiem, po czym forma wędrowała do prasy wulkanizacyjnej (była w tym samym pomieszczeniu co kociołek do rozpuszczania metalu i wirówka). Slim w bardzo zręczny sposób wycinał konieczne kształty i kanały odprowadzające powietrze, prowadzące na zewnątrz formy… To było naprawdę niesamowite. Wiecie, musiał na oko, kierując się swoim doświadczeniem, wyznaczyć miejsca, do których ołowiowi trzeba było pomóc dotrzeć. Potem ręcznie nacinał gumę, robiąc kanał odpowietrzający. Nie za gruby, nie za cienki. To była naprawdę precyzyjna robota.

Możecie sobie wyobrazić, smród palonej gumy, ołów, dym, bez wentylacji. Naprawdę, nawet okna były za małe i zbyt zniszczone, żeby można było je otworzyć. Zdrowie i bezpieczeństwo pracy? Ha Ha! Wciąż jeszcze żyję! Nikt nie myślał o zdrowiu i bezpieczeństwie. Po prostu się o tym nie mówiło. Mój ojciec umarł, kiedy miałem 14 lat i to – dosłownie – rozwaliło rodzinę. Kiedy więc tylko skończyłem 16 lat, rzuciłem szkołę, odszedłem z domu i zatrudniłem się w Asgardzie. Pozostawiony samemu sobie w tym wieku, w ciągu roku praktycznie zdziczałem. A kilka miesięcy potem uświadomiłem sobie, że jednak muszę wrócić do nauki. Zawsze interesowała mnie tylko sztuka. Kiedy mieszkałem piętro niżej niż Nick Bibby, podziwiałem jego prace. Był niesamowitym rzeźbiarzem i świetnym malarzem. Chciałem iść do szkoły artystycznej, więc przełknąłem dumę, wróciłem do domu matki i zapisałem się do szkoły, żeby jeszcze raz podejść do egzaminów. Kilka lat potem byłem na uniwerku, spotkałem tam Johna Blanche’a. Chciał zobaczyć moje prace i czasami dawał mi jakieś zlecenia. Jakaś ilustracja, malowanie paru figurek dla raczkującego wówczas zespołu ‘Eavy Metal. Któregoś dnia jakaś sceneria dla Realm of Chaos. Muszę powiedzieć, że te prace z mojego początkowego okresu, choć były wspaniałym doświadczeniem… no, powiedzmy, że nie są moimi najlepszymi dziełami. 

Konwersja autorstwa Blanche’a.
RoC80s: A co z jakimiś dzikimi wyczynami? Mam wrażenie, że czytelnicy tego bloga nigdy nie mają dość opowieści tego rodzaju. Wszyscy ci młodzi faceci pracujący razem w takich warunkach… Z pewnością robiliście sobie dowcipy.
JS: Któregoś dnia pakowaliśmy duże zamówienie dla Stanów, dla jakiejś firmy prowadzącej sprzedaż hurtową. Paul był bardzo podekscytowany. To była duża sprawa. Pomagaliśmy wszyscy. Wkładało się figurki w małe, przezroczyste torebki, zszywaczem wpinało kartonik z nazwą, na którym już wcześniej ręcznie wpisywało się kod. Trochę to trwało. W każdym razie Slim jadł kanapkę z bekonem, ale wszyscy tak się spieszyli, że zapomniał ją dojeść. Położył ją w którymś z na pół pustych pudełek, a potem ktoś przykrył ją innymi torebkami. W tamtych czasach przesyłka tego rodzaju wędrowała do Stanów około miesiąca. Możecie sobie wyobrazić, co się stało po takim czasie. Na szczęście adresat niespecjalnie się tym przejął, zwłaszcza kiedy się pomyśli o smrodzie, jaki musiał towarzyszyć otwieraniu paczki.

W tym samym zamówieniu dostarczyliśmy paczuszkę z “ruinami z lochów”. Byliśmy bardzo młodzi i głupi, więc stwierdziliśmy, że czymś niesłychanie zabawnym będzie zebranie jakichś odłamków, kawałków metalu i podobnych śmieci, zapakowanie ich z kartonikiem “Ruiny z lochów” i nadanie im własnego kodu. Co najdziwniejsze, zamawiający nawet zrozumiał ten żarcik! Napisał o nim w późniejszym liście. Nie pamiętam już do której firmy szło to zamówienie, ale mieli poczucie humoru.

A co powiecie na “penisoróżdżkowego barbarzyńcę” Blanche’a? Kiedy Nick wyrzeźbił w skali 28 mm barbarzyńcę inspirowanego Conanem-Barbarzyńcą, była to – po prostu – “najlepsza taka figurka w tej skali, zrobiona jak dotychczas w Anglii”. Wtedy regularnie zachodził do nas John Blanche, kupował figurki albo dostawał je za darmo, w zamian za pomalowane miniaturki. Rzeczy, które robił były o lata świetlne przed tym, jak się wówczas malowało. Miał niesamowitą wyobraźnię. A jeśli chodzi o samo malowanie – to John wymyślił washe i malowanie suchym pędzlem. Chyba wystarczy. Miał, jeśli chodzi o malowanie, umiejętności i wizję. I uwielbiał tego barbarzyńcę. Nawet żartowaliśmy, że John wszystko porównuje do tego barbarzyńcy. Pomalował go naprawdę niesamowicie.

Asgard produkował też figurkę licza. Jeden z modułów do Dungeons and Dragons – Tomb of Horrors – stwierdzał, że w każdej wartej uwagi minikampanii D&D powinien być jakiś licz. Więc Nick wyrzeźbił takiego stwora, trzymającego różdżkę zdecydowanie przypominającą penisa. Myślę, że to miała być różdżka z głową węża (albo może Nick się nudził?). W każdym razie John dostał tę figurkę, a potem wziął miniaturkę barbarzyńcy, uciął jej miecz, wstawił w to miejsce różdżkę, dorobił płaszcz z kapturem, niemal całkowicie opinający postać barbarzyńcy, tylko z przodu została niewielka szczelina, z której wystawał, dumnie stercząc, nowy oręż. Śmialiśmy się z tego bez końca, trzeba jednak powiedzieć, że całość była też świetnie zrobiona. Subtelnie a jednocześnie szokująco. No i genialnie pomalowana. No ale cóż, takie były wtedy czasy. Ale świadczy to też o tym, jak John, jako artysta, widział różne rzeczy. Teraz to chyba jednak trudno sobie wyobrazić?

W witrynie wystawowej sklepu?
Zlinczowali by całą obsługę!
I tak oto kończy się kolejny wywiad z człowiekiem, który brał udział w początkach brytyjskiego wargamingu fantasy. Jestem przekonany, że podziękujecie, równie gorąco jak ja, Jamiemu za czas, jaki poświęcił na tę opowieść. A jeśli chcielibyście zobaczyć więcej jego prac, odnośnik niżej prowadzi do jego portfolio.
A maila do niego można słać tutaj:
Orlygg.

Games Workshop Newsletter

Posted on March 25th, 2017 under , , . Posted by

Some new additions to Blood Bowl from Games Workshop…

   
Blood Bowl Troll

Blood Bowl Troll

Add some brawn (but very little brain) to your greenskin team.

 
Pre-order Now

Related Products

The Gouged Eye Orc Blood Bowl team

The Gouged Eye Orcs

Here are 12 more boyz to add to your greenskin team, including a new transfer decal sheet.

 
Pre-order Now
The Dwarf Giants

The Dwarf Giants

Get a whole new Blood Bowl team of 12 miniatures in one box.
 

 
Shop Now
 

New Tools

Citadel Saw

New Citadel Saw

For all your resin and plastic
conversion projects.

 
Pre-order Now
Citadel Tweezers

New Citadel Tweezers

A precision tool for those fiddly
detail jobs.

 
Pre-order Now
 

Bestsellers

Painting & Modelling
Shop Now
Boxed Games
Shop Now
 
© Copyright Games Workshop Limited 2017. GW, Games Workshop, Black Library, The Horus Heresy, Space Marine, 40K, Warhammer, Warhammer 40,000, Age of Sigmar, Stormcast Eternal and all associated logos, illustrations, images, names, creatures, races, vehicles, locations, weapons, characters, and the distinctive likenesses thereof, are either ® or TM, and/or © Games Workshop Limited, variably registered around the world. All Rights Reserved.

Games Workshop
Willow Road

NottinghamNottinghamshire NG7 2WS

United Kingdom

Add us to your address book

Games Workshop Newsletter

Posted on March 24th, 2017 under , , . Posted by

The latest Games Workshop news from this years Adepticon…

From AdeptiCon, the Warhammer Community team are showing off some awesome upcoming releases sure to interest any Warhammer fan.

Warhammer Underworlds: Shadespire

Warhammer Underworlds: Shadespire

The full details on the new Warhammer Underworlds: Shadespire game are out! Get ready for tactical combat in the depths of a haunted city, on its way later this year:

Watch Trailer
Death Guard

Death Guard

The Sons of Mortarion march to war. Check out the latest Traitor Legion to emerge from the Eye of Terror.

Watch Preview
Warhammer 40,000

Warhammer 40,000 Development

Over the last 12 months, the Warhammer 40,000 community has been involved in the evolution of the rules as never before. See how your input is helping to shape the future of the game you love:

Find Out More
© Copyright Games Workshop Limited 2017. GW, Games Workshop, Black Library, The Horus Heresy, Space Marine, 40K, Warhammer, Warhammer 40,000, Age of Sigmar, Stormcast Eternal and all associated logos, illustrations, images, names, creatures, races, vehicles, locations, weapons, characters, and the distinctive likenesses thereof, are either ® or TM, and/or © Games Workshop Limited, variably registered around the world. All Rights Reserved.

Games Workshop
Willow Road

NottinghamNottinghamshire NG7 2WS

United Kingdom

Dark Angels – Ravenwing aged METAL!

Posted on March 24th, 2017 under , , , , , , . Posted by

What a difference a day makes… actually the difference is marginal but pivotal. I have applied ‘liquid gold’ my Army Painter Strong Tone and all the doubts I had about the brass effect has been resolved. You can see how unrealistic and ‘blobby’ the gold paint had been on the left model. However, I washed half my Ravenwing with Strong Tone and you can see just how much the wash has evened things out and brought the sheen down to manageable levels. It’s fille dme with confidence and with all the METAL! brought to the same point I’m eager to move things on.

I did need to resupply all my washes just in case – £7.50 added to my growing hobby spends but I still things it’s the best value available

With the bronze/brass done is finally moving onto the black. This basecoat should be mind-numbingly unpleasant but having suffered through the previous METAL phase the simplicity of a basecoat is wildly appealing. I’m not daft though and after 30 minutes getting this guy’s basecoat completed I recalled that the process is much easier if I break it down further – do all the wheels, then the wheel fairings, the marine, then all the other bits and it seems less onerous. It’s still going to be around 13.5 hours on a process I’m not sure I even need to do. I have some recollection having done this last time with the Ravenwing bikers that after the highlights I shaded it with black [much easier than blending the highlights]. So I essentially covered up all the black anyway.

That said there’s nothing like having a reset and starting from a tidy point having covered up all the previous processes mistakes. So although it might be a waste of time and effort I’m just going to enjoy the monotony but very evident progress in basecoating the black.

Table Top News: 24th March 17

Posted on March 24th, 2017 under , , , , , , , , , , , , . Posted by

Hello and welcome back to this weeks news round up which surely can’t be as exciting as last week right? Lets begin with Games Workshop […]

Zmora z przeszłości | Wraith from the past

Posted on March 23rd, 2017 under , , , , . Posted by

Przeglądając listę armii do 3. edycji WFB w poszukiwaniu jakichś smaczków do tej notki, której bohaterem jest zmora, wydana w połowie lat osiemdziesiątych w serii Night Horrors, ze zdziwieniem uzmysłowiłem sobie, że całkowicie błędnie zapamiętałem tę figurkę z gier. Byłem przeświadczony, że była niezależną postacią, bohaterem wysokiego poziomu i że kosztowała sporo punktów. Owszem, punktów kosztowała sporo, 150, ale nie była żadnym bohaterem – w 3. edycji zmory mogą bowiem wchodzić w skład widmowego dworu (tak sobie tłumaczę pojęcie ethereal host), ale nie mogą dowodzić oddziałami, nie są też samodzielnie walczącymi bohaterami. Wszystko pomieszało mi się z kolejną edycją gry;)
Miniaturka po raz pierwszy pojawiła się na reklamie w roku 1986, w 84 numerze White Dwarfa. Bądźmy szczerzy – nie jest jakoś specjalnie zachwycająca, nawet na tle innych miniaturek z tego okresu, przedstawiających tego eterycznego stwora, choć przewyższa, moim zdaniem, pokazywanego wcześniej widmowego stwora bez twarzy.
Pokazywana dziś zmora twarzy również nie ma, brak również oczu, widocznych we wspomnianym przed chwilą innym przedstawicielu tegoż gatunku, obecne są za to dłonie. Ot, taka niekonsekwencja. 
Przez długie lata, blisko ćwierć wieku, figurka ta służyła mi w grze pomalowana w mało ciekawe, brudne szarości – przemalowałem ją, by mieć wszystkie stwory eteryczne wyglądające w zbliżony, spójny sposób.
A na zakończenie dodam jeszcze, z pewną przykrością, że pozostałe trzy zmory wydane w ramach serii pozostają jeszcze poza moją kolekcją. Mam nadzieję, że kiedyś je dorwę…
When I was browsing through Undead army list for 3rd edition of Warhammer, looking for some tasty findings useful for writing this note, I realized that my memories of today’s note hero – a wraith – are wrong. I was sure that this creature could be fielded as high level independent hero and that wraiths were quite costly to use. Well, the points costs was high – 150 points. But it turns out that my memories are deceiving me, as wraiths could be fielded only as a part of ethereal host but they can’t lead any units and are not characters at all. It seems that I mixed up memories from 4th edition of the game;)

This particular miniature was advertised for the first time in 84th issue of White Dwarf, back in 1986. Let’s be honest – it is not particulary stunning, even when compared with other wraiths released in thie period. Still, I think it is better then recently shown here faceless wraith.

Today’s wraith is faceless and eyeless too (earlier shown wraith has eyes) but it has hands. Well, artistic licence for the way.

For a long time, 25 years, this miniature served me painted in rather ugly and uninteresting dirty greys, I repainted it now to have consistent look of all ethereal creatures in my army.

Unfortunately, I don’t own three more wraiths which were released as a part of Night Horrors but I hope that someday I will be able to acquire them…

I’d also like to remind that You can see other ‘terrain’ photos of freshly painted miniatures on my Instagram account.


Warhammer 40K 8th News!

Posted on March 23rd, 2017 under , , , , , . Posted by

Warhammer Community have shared the big news from Adepticon on their thoughts etc for the much bandied about 8th edition!  So what have the GW […]

Battle Report – Horus Heresy – M.31 Ep 32

Posted on March 22nd, 2017 under , , , , , , , . Posted by

Kaplica z Ogrodu Morra (część III) | Garden of Morr chapel (part III)

Posted on March 21st, 2017 under , , , , , , . Posted by

Jakiś czas temu uświadomiłem sobie, że na sporej części moich fotek tytułowych widać jeden i ten sam element – kapliczkę, element zestawu Ogród Morra, pomalowaną ponad dwa lata temu. Od tego czasu pomalowałem jeszcze tylko jedną część tego cmentarza, mianowicie obelisk. Zmotywowany chęcią lekkiej zmiany tła zdjęć, skleiłem pozostałe budynki, dwie kaplice, ogrodzenie pozostawiając na później (mam nadzieję, że nie na bardzo później).
Oba budynki zmontowałem już kilka tygodni temu, po czym trafiły na odleżenie. W tym czasie zdążyłem już zapomnieć, dlaczego wieżyczkę większej, pokazywanej dziś kaplicy zostawiłem bez przyklejenia. Uświadomiłem to sobie dopiero w trakcie malowania, widząc szpary w łączeniach części. Trudno, będzie jak jest.
Malowanie to głównie aerograf i suchy pędzel oraz rozmaite washe. Na pomalowany czarnym kolorem budynek naniosłem kolor Medium Grey z serii Air Vallejo, dachówki pomalowałem kolorem Mephiston Red naniesionym tradycyjnie pędzlem. Całość po wyschnięciu została potraktowana czarnym, rozwodnionym washem naniesionym aerografem, po wyschnięciu operację powtórzyłem drugi raz, zwracając uwagę szczególnie na dół budynku i miejsca pod dachem.
Suchy pędzel to Celestra Grey i miejscami Ushabti Bone. Dachówki były również drybrushowane, najpierw kolorem Wild Rider Red, potem Troll Slayer Orange. Po wyschnięciu wykorzystałem wash Athonian Camoshade do naniesienia wilgoci, mchów i podobnych zabrudzeń. Miejscami naniosłem też zacieki i plamy z washy w kolorze brązu. 

Some time ago I realized that there is one common element visible on the large part of my title photos – chapel, part of excellent set Garden of Morr – painted over two years ago. Since that time I managed to paint just one more element of this set, a monument. As I want to vary a background of photos a little bit more, I assembled two more buildings from the Garden, two chapels, leaving fence for later (hopefully not much later).

Both buildings were assembled few weeks ago and then left to mature;) Meantime, I simply forgot why small tower from the larger chapel was left not glued on… So, when I wanted to paint this model, I glued it on… And then, when the first coats of the paint were already on the model, I realized that I forgot to use filler on the very visible joints of the tower… Well, great…

Painting was done with airbrush and drybrush mostly with some minor effects done with washes. Whole building was basecoated with black paint, and then again whole model was airbrushed with Medium Grey color from Air range of paints by Vallejo. Large roof tiles were hand painted with Mephiston Red. After all colors were dry, whole model was airbrushed with thinned Nuln Oil wash. This was repeated when the wash was dry, with special attention given to the lower parts of the building and the sections with some overhangs.

Drybrush on the stone was done with Celestra Grey and – at places – Ushabti Bone. Roof tiles were drybrushed with Wild Rider Red and Troll Slayer Orange. Athonian Camoshade wash was used for making stains of algae etc. Other places were treated with various shades of brown washes.



Quantum Leaping old paint jobs – part 2

Posted on March 21st, 2017 under , , , , , , , . Posted by

Quick recap: I term the process of renovating old minis with ropey paint jobs as “Quantum Leaping”.  It is “putting right what once went wrong” […]

Yet moar pics from GW Manchester

Posted on March 20th, 2017 under . Posted by

I was passing by GW Manchester the other day so had to nip and photographanything of interest, you’re all worth it! This doggy was really cool.A REALLY big dreadnought – Bjorn the Fellhanded?Such a subtle stule of painting, no dark contrast edges like …

Learning Curve: Blood Bowl Dark Elves, Clear Bases and Magnets

Posted on March 20th, 2017 under , , , , , , , , , . Posted by

G’day!  Welcome back to see the finish of the Dark Elf project started a few weeks back.  If you need a recap then head over here […]

Warhammer Digital Newsletter

Posted on March 19th, 2017 under , , , , , . Posted by

For those of you who prefer their new codices in digital form…

Warhammer Age of Sigmar on Facebook

Black Library and Warhammer Digital

© Copyright Games Workshop Limited 2017. GW, Games Workshop, Black Library, The Horus Heresy, Space Marine, 40K, Warhammer, Warhammer 40,000, Age of Sigmar, Stormcast Eternal and all associated logos, illustrations, images, names, creatures, races, vehicles, locations, weapons, characters, and the distinctive likenesses thereof, are either ® or TM, and/or © Games Workshop Limited, variably registered around the world. All Rights Reserved.

Games Workshop Limited, Willow Road, Lenton, Nottingham, NG7 2WS Registered in England and Wales – Company No. 01467092. VAT No. GB 580853421

Our mailing address is:
d[email protected]

Black Library Newsletter

Posted on March 19th, 2017 under , , , , , . Posted by

Something new from the Black Library…

Facebook

Website

© Copyright Games Workshop Limited 2017. GW, Games Workshop, Black Library, The Horus Heresy, Space Marine, 40K, Warhammer, Warhammer 40,000, Age of Sigmar, Stormcast Eternal and all associated logos, illustrations, images, names, creatures, races, vehicles, locations, weapons, characters, and the distinctive likenesses thereof, are either ® or TM, and/or © Games Workshop Limited, variably registered around the world. All Rights Reserved.

Games Workshop Ltd, Willow Road, Lenton, Nottingham, NG7 2WS
Registered in England and Wales –  Company No. 01467092. VAT No. GB 580853421

Our mailing address is:
contact @blacklibrary.com

Games Workshop Newsletter

Posted on March 18th, 2017 under , , , . Posted by

Two armies…one box…from Games Workshop…

Talons of the Emperor

Talons of the Emperor

A great way to start your new army of Sisters of Silence and Adeptus Custodes, including their codexes, all in one box

Pre-order Now

Custodian Guard

Custodian Guard

The greatest warriors in the Imperium, now available in separate squads for the first time.

Pre-order Now
Sisters of Silence

Sisters of Silence

Humanity’s greatest weapon against psykers and the Warp, available in separate squads for the first time.

Pre-order Now
Warhammer Community

The galaxy is changing…

Stay up to date on all the latest news from the far future with warhammer-community.com

Find Out More

Bestsellers

Warhammer 40,000
Shop Now
Warhammer Age of Sigmar
Shop Now
© Copyright Games Workshop Limited 2017. GW, Games Workshop, Black Library, The Horus Heresy, Space Marine, 40K, Warhammer, Warhammer 40,000, Age of Sigmar, Stormcast Eternal and all associated logos, illustrations, images, names, creatures, races, vehicles, locations, weapons, characters, and the distinctive likenesses thereof, are either ® or TM, and/or © Games Workshop Limited, variably registered around the world. All Rights Reserved.

Games Workshop
Willow Road

NottinghamNottinghamshire NG7 2WS

United Kingdom

‘nids part 209 – Genestealer cult – Hybrid METAL!

Posted on March 17th, 2017 under , , , , . Posted by

With Warplock Bronze on the brush I started the METAL! on my Hybrids. Their weapons are going to be distressed gun metal but I start with bronze just to get a dirty base.You should be able to pick out some Gun Metal debris too. I want a variety to the …

Table Top News: 17th March 17

Posted on March 16th, 2017 under , , , , , , , , , , , , , , , , . Posted by

Hello lovely people and welcome to this weeks news round up!  A whistle stop tour of gaming news!First up  we have C’MoN announcing Eric Lang […]

Games Workshop Newsletter

Posted on March 15th, 2017 under , , , . Posted by

Will this was certainly a surprise…

   

Today, from the Gama Trade Show in Las Vegas

The Warhammer Community team are on location showing off some awesome upcoming releases sure to interest any Warhammer fan.

Warhammer Age of Sigmar

Introducing: Kharadron Overlords

A brand new faction of duardin descend from the skies in the Mortal Realms.

 
Watch Now
Warhammer Underworlds Shadespire

Warhammer Underworlds: Shadespire

This tactical new game is coming late 2017 with organised play.

 
Watch Now
 

Warhammer 40,000

Shaodw War: Armageddon

Shadow War: Armageddon

A new squad-level game and campaign based on the classic Necromunda rules set.
Coming this April

 
Find Out More
© Copyright Games Workshop Limited 2017. GW, Games Workshop, Black Library, The Horus Heresy, Space Marine, 40K, Warhammer, Warhammer 40,000, Age of Sigmar, Stormcast Eternal and all associated logos, illustrations, images, names, creatures, races, vehicles, locations, weapons, characters, and the distinctive likenesses thereof, are either ® or TM, and/or © Games Workshop Limited, variably registered around the world. All Rights Reserved.

Games Workshop
Willow Road

NottinghamNottinghamshire NG7 2WS

United Kingdom

Dark Angels – Ravenwing and Assault Squad METAL!

Posted on March 15th, 2017 under , , , , , , . Posted by

I was reminded a few times at the Birthday Bash I did not have enough Ravenwing – well I was running all I had painted but these are WiP. They’re on my To Do List and all of them have had Balthasar Gold and Runelord Brass highlights. The paintwork is s…

Painting “The Guardian” (SBS)

Posted on March 15th, 2017 under , , , , , , , , . Posted by

“The Guardian” is a project that I’ve done with large intervals for almost 6 months. Finally I decided to finish it. While working on a project I made a lot of photos. I created also a tutorial about painting wooden barrels. I created two additional video. They are not high quality but can anyone clearly shows how I work with the airbrush. I invite you to look at 59 photos and 3 videos in this SBS :) I hope that this material will be useful for you. If you have any questions, as always leave it in the comments of this post.

“The Guardian” to projekt, który robiłem z dużymi przerwami prawie 6 miesięcy. W końcu postanowiłem go ukończyć. W czasie pracy nad projektem wykonałem dużo zdjęć. Powstał też poradnik o malowaniu drewnianych beczek. Zmontowałem również dwa dodatkowe filmiki video. Nie są one wysokiej jakości ale może komuś zobrazują w jaki sposób pracuję używając aerografu. Zapraszam więc do obejrzenia 59 zdjęć i 3 filmów w tym SBS :) Mam nadzieję, że ten materiał będzie dla Was przydatny. Jeśli macie jakieś pytania to jak zawsze pozostawcie je w komentarzach do tego posta.

READ MORE »

Equinox 2017 Age of Sigmar – List Overview

Posted on March 14th, 2017 under , , , , . Posted by

Welcome back to the blog, readers! I apologise again at my lack of blogs. Study continues, and there is a lot going on behind the scenes to get this year’s tournaments together. It’s been wonderful seeing the hobby grow over the past year, and the number of new events, new players and attendance is a very good indicator of things to come.

I will do a separate post about it at some point, but we also have National Rankings up and running, so do go check that out.

This weekend is the Equinox tournament, run by the Auckland City Guard.

The Warhammer: Age of Sigmar tournament is being run by Dan S., and has a strong hobby focus. If you are reading this before the weekend, there are still spots available! Check out the Player’s Pack for more information.

As is tradition, the enigmatic Jim has been invited to look at the army lists of those coming to Equinox, and his analysis is below.

See you all there! You can catch live event coverage on the Age of Sigmar New Zealand Facebook page.

____________________________________________________

Ok gents sorry about the late list write up but here is my take on Equinox 2017.

Andy

Andrew is running the revised/nerfed (but not neutered) Tomb Kings.  Tomb Kings have it all; great threat range, great damage and great defensive capabilities and Andy is bringing all of them.  Look for him to use his small unit of Chariots to break away flak lines before rushing in with his large unit of Chariots and a Necrosphinx which will lay the hurt down.  Do not underestimate the damage output of his Chariots – although they don’t have rend they can produce a ridiculous number of wounds when buffed by Settra, 2x Tomb Kings and a Liche Priest. This unit can easily wipe out two 30 man units of infantry in a single charge.  The only caveat to this army is the lack of flak lines and the lack of defence against gunlines so I think Andrew may fall victim to the shifting meta.  Still has a real chance if he avoids some unfavourable match ups.

Dan M.

Perfect example of the two wave approach to Age of Sigmar.  Hits you first turn with a unit that you have to deal with that’s both very killy and has 30 wounds, which normally forces you to bring out the big guns to deal with them.  This is when he hits your big guns with enough Daemonette goodness to rip apart your killy units exposed by the first wave.  The two waves are backed up by two main buffs; the ability to pile in twice and +1 to hit from the generals ability.  For players who are not used to units who can pile in twice this can easily catch you off guard – if your second line of troops are within 3-4 inches of the front of your flak units then he can wipe out your flak before piling in to your secondary line of troops.  Good contender for first place but may have some bad match ups.

Daniel S.

Daniel’s playing one of the harder lists at the tournament with the fairly standard Sylvaneth list which has been adjusted a bit for the current Meta.  The move to a greater number of Kurnoth Hunters will make this list a nightmare for anyone relying on specific parts of their army to be able to function as a whole and with the ability to skirt them around the map anyone without 24+ inch threat range will find them very hard to deal with.  Lucky (for us) it looks like Daniel is not playing due to numbers which is unfortunate for him – but does make way for a softer list to win the tournament.

Fraser

Good to see at least one alpha strike list still in the Meta.  Fraser hits you fast and hard and any army lacking flak lines to put up in front will have a very hard time dealing with his army.  Gordrakk is a beast who I have personally seen wipe out 2k points by himself.  If he’s not buffing himself and charging turn one then he’s buffing the entire battalion that encompasses the rest of the army and still charging you turn one.  If Gordrakk goes down early however this becomes an uphill battle fast for Fraser and with the amount of gun lines being brought there is bound to be one that will get lucky and down him early.

Geoff

Fear the Moonclan! Geoff is bringing up the model count coming into Equinox.  Not the most killy army but has enough artillery to snipe important list components before taking objectives and holding up the rest.  Moonclan Grot Shamans are excellent spell casters with their +2 to cast when eating mushrooms and with an excellent spell to cast these are a simple choice at 60 points a piece – Geoff really brings this home by bringing three of them to ensure those rolls of 1 when eating mushrooms don’t affect those critical Mystic Shields or Curse of the Bad Moons going off.

James McG.

I really like James McG’s list, Dragon Lords + Dragon Blades battalion is an excellent battalion and when combined with the Forest Dragon’s ability to have units that its in contact with hit last this could really hurt lists such as the stone horn alpha strikes.  Way Watchers are good battle line and Sisters of the Thorn and Executioners are both good units in their own right, and James takes the cost effective Mistweaver Saih  as the Mystic Shield spellcaster to combo with the Sisters.  Love the toolkit, love the combination of range, defence, offence and manoeuvrability.  James is lacking a bit of flak to throw in front of units and hopefully learns to let go of Dragon Blades that may be required to be thrown under the bus against certain lists (cavalry can take up a lot of room and with the high movement make for excellent blockers when required). Look forward to a good showing by this list.

James O.

James’s list isn’t looking too bad but unfortunately has fallen prey to the player’s pack requirements of not being able to manipulate the initiative roll.  This is a major setback to the list and may be enough to cost him a few games.  I look forward to seeing more of the stunties in mixed order lists but the jury is still out to how much effect the change in points will have in a pure Fyreslayer list.

James P.

My list runs enough artillery to deal with issues then combines as many combat buffs as possible. Long Beards enable me to use multiple command abilities which means I can give units +1 attacks against a unit, up to -2 rend from Runepriests, +1 to wound from warden and +1 to hit and wound from Ungrim. This makes for units of Slayers that will definitely hurt with 4 attacks each hitting on 2s wounding on 2s with -2 rend.  If slayers go down early then other units can be buffed but to not as great effect.  Artillery definitely needs to carry their weight for me to do well and I require them to pump out the main portion of wounds that I need to deal.

Jared

The new Stormcast Eternals! I really don’t know how this list is looking tbh because I have not perused the book yet.  The new rules around mounts may make several units that we see in this list more viable but we will soon see how much of a difference coming down 9 inches away makes to the SCE units rather than being able to drop them into combat.

Jim McP.

Jim has a nice amount of flak to veil his hard hitting larger units behind, however James may be the victim of a changing Meta.  Lots of gun line based armies at the tournament will make for hard opponents for James.  James is however becoming quite the NZ tournament veteran and knows how to play objectives – we will have to wait and see if this is enough to overcome the meta shift.

Julien

The Chaos Undivided lists got a major boost with the introduction of Sky Fires.  Julien will most likely utilise the generals ability to give a unit +1 to hit to combine with the shaman being nearby to make them generate D3 mortal wounds on a hit roll of 4+ and with a range of 24 inches with a 14 inch move this makes the unit incredibly hard to deal while they destroy your backline.  On top of this, the unit is actually very good in close combat with re rolls to hit and wound and their demonic mount able to pump out decent amounts of rend 1 wounds.  To back this up Julien has brought Skarbrand with Sayl to really threaten your lines, he will wait till he is angry then fly him at you with Sayl’s magic to wreak havoc.  The list has a few weird elements in it with the Gutter Runners etc but I hear Julien is an experienced 40k player and with a few adjustments to this list will start to easily make it up the rankings in the NZ AOS space.  The list is still on par with anything at this tournament however with no truly hard lists being shown yet in NZ so I expect him to do well with a real chance of taking it out.

Marlin

Marlin’s list is a bit more objective focused with larger units of Dryads to issue forward and block and contest his opponents.  Marlin is also bringing Drycha, which is a nice addition to his army, with the relative amount of Dryads that Marlin is taking – Dryhca can sit behind the firing off her ranged attacks to dish out a considerable amount of wounds to larger infantry based units.

Ron

Ron’s bringing out the Ironjawz again to trample over his foes.  Looking forward to seeing the Maw Crusha back in action – Ron will be relying on this and 2 units of Brutes to bring down the hurt on his opponents.  The Balewind Vortex is an interesting addition and will be interesting to see how it works out for him (long range Foot of Gork could really get lucky and win him a few games) so will be interesting to see how this list competes.

Tim

Tim is playing Nagash how he should be played – as the Lord of Summoning.  Tim’s list only contains Nagash and three units of skeletons, with the rest of his points is reserved for summoning. Tim has a large assortment of different units that he can summon and really knows how to play objectives – think of it like a SCE army but he gets to change whats coming down.  He can and will summon the 900 remaining points in one turn with ease, placing them in strategic locations around the battlefield.  He has up to +4 to cast to summon and can cast 7 spells per turn – if he fails a casting spell he will just attempt to summon a different unit instead.  Really fun list to play and play against looking forward to seeing it on the battlefield.

Tristan

Last but not least the other dispossessed player Tristan.  Tristan’s list is very similar to mine and who would of thought the only double ups in special characters brought to the tournament would be Belegar and Ungrim! Tristan’s army plays very similar to mine but has the advantage of combining all of his units into 2 battalions.  Unfortunately for me however I have to face Tristan in the first round and this small advantage of being able to decide who goes first might be enough to tip the scales in his favour.