Posts Tagged ‘undead’

Macrocosm – Bonefields!

Posted on December 8th, 2017 under , , , . Posted by

Over the last while I’ve been secretly beavering away on a project for Macrocosm, doing things like that there logo above. It’s a game with a theme dear to my heart in fact, with both factions being undead. That’s right, everyone in the Bonefields box …

Macrocosm – Bonefields!

Posted on December 8th, 2017 under , , , . Posted by

Over the last while I’ve been secretly beavering away on a project for Macrocosm, doing things like that there logo above. It’s a game with a theme dear to my heart in fact, with both factions being undead. That’s right, everyone in the Bonefields box …

Zaginione figurki – pierwsza Lahmia | Lost miniatures – first Lahmia

Posted on November 21st, 2017 under , , . Posted by

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, uzupełniając zbierane przeze mnie linie figurek, wielokrotnie dochodziłem do wniosku, że spora część miniaturek, szczególnie tych z wczesnych lat działalności Games Workshop, mniej więcej do sprzedania firmy przez Ansella, przed wydaniem 4. edycji WFB, nie doczekała się publikacji w oficjalnych katalogach. Istnieją w świadomości zbieraczy, czy graczy, wiadomo, że są produkcji Citadel, jednak trudno o jakieś dodatkowe informacje z nimi związane. Stwierdziłem, że może to być temat na parę wpisów na blog w ramach nowego, nieregularnego cyklu.
Pierwsza notka dotyczy jednak figurki, która nie jest aż tak stara – niemniej jednak i jej nie ma w żadnym katalogu. To Lahmia Vampire, pierwsza miniaturka opisana bezpośrednio w ten sposób. Można ją było zamówić korzystając z blankietu w White Dwarfie z grudnia 1999 r. (240 UK). Autorem rzeźby jest Shane Hoyle. 
Miniaturka przedstawia wampirzycę ubraną w zdobne, prawdopodobnie dworskie szaty, raczej zwiewne sądząc z tego, jak układają się wokół jej postaci. Jest uzbrojona w miecz i trzymany za plecami sztylet. Na pierwszy rzut oka, przez obszerny, mocno pofałdowany krój szaty figurka może wydawać się mało zgrabna, jednak po dokładniejszym przyjrzeniu się widać, że to jeden z w sumie nielicznych wzorów produkcji Citadel, pokazujący zgrabną, w miarę realistycznie zbudowaną kobietę (no dobra, stwora podobnego do kobiety).
Miniaturka dostępna była w sprzedaży dość krótko, nie pojawia się bowiem w żadnym katalogu ani – z tego co wiem – ulotce, widać ją jedynie w sekcji Showcase wydawnictwa Catalog and hobby reference 2004-2005 (jest skonwertowana i podpisana jako Hatsuseptra).
Rozmawiałem na jej temat z twórcą, Hoylem, Shane nie wiedział jednak, dlaczego jego praca nie doczekała się ani wzmianek w katalogach, ani bardziej długotrwałej sprzedaży. Jego zdaniem miniaturka nie była nawet sprzedawana w normalnych kanałach dystrybucyjnych, podejrzewa, że była dostępna wyłącznie za pośrednictwem zamówienia Mail Order (całkiem prawdopodobne, zważywszy sposób zamawiania w White Dwarfie, w którym ją prezentowano) lub za pośrednictwem magazynu Fanatic.
Osobiście podejrzewam, że przyczyna jest nieco bardziej przyziemna. Lahmia ukazała się w tym samym czasie, gdy światło dnia ujrzały pierwsze oficjalne figurki wampirów Blood Dragons, wkrótce po podziale Undeadów na Vampire Counts i Khemri. Kształtowała się wówczas nie tylko “historia” wampirzego rodzaju w świecie Warhammera, lecz również ich wygląd. O ile Blood Dragoni pozostali, mniej więcej, niezmienni, o tyle Lahmie doczekały się wkrótce, w ciągu dosłownie kilku miesięcy, figurek, które znacznie lepiej przedstawiały ich wygląd zgodny z tłem fabularnym gry, powiązanym z inspirowaną starożytnym Egiptem Nehekharą. I chyba dlatego pierwsza Lahmia została nieco zapomniana. A szkoda, jest całkiem niczego sobie.

Aktualizacja: czujni czytelnicy (dzięki Łukaszu!) wytropili rzeczoną figurkę w katalogu amerykańskim Citadel z 2004, gdzie prezentowana jest w sekcji Classic Range). Docierają też do mnie sygnały, że była dostępna, co prawda przez krótki czas, w normalnej sprzedaży w sklepach oferujących towary GW, oznacza to, że trafiła do normalnego kanału dystrybucji).

When I tried to find some obscure miniatures, still missing from my collection, I realized that there are quite a few – much more then I initially believed – figures, which were never properly catalogued by Citadel. Of course, most of them comes from the early era of Games Workshop, roughly till the management buyout before 4th edition of WFB. They exist in the minds of collectors, they are traded and searched for, it is known that they are legitimate, released miniatures – still it is hard to find any additional informations related to them. I think that this may be a basis for a irregular series of blog entries.

First entry is dedicated to the miniature which is not that old though – but it is absent from catalogues nonetheless. It’s Lahmia Vampire miniature, first ever figure described as Lahmia Vampire. One could order it via Advanced Order mail service using coupon printed in December 1999 issue of White Dwarf (240 UK issue). Miniature was sculpted by Shane Hoyle.

Figure itself shows young female vampire in rich, highly decoreted and lose fiting robes. She is armed with one handed sword and a stilletto holded behind her back. Miniature seems rather ugly and not proportional at all, but this is only first impression, created by flowing robes. In reality, this miniature seems really well proportioned and is one of rare examples of Citadel-produced realistic (well, almost realistic) female miniatures.

This first Lahmia Vampire figure was available for a short time, it is not shown in any of the catalogues or leaflets – as far as I know. You can see her in Showcase section of Catalog and hobby reference 2004-2005, where it is shown converted and labelled as Hatsuseptra.

I talked about this miniature with sculptor, Shane Hoyle. He didn’t know why his work wasn’t published in catalogues. In his opinion, this particular miniature wasn’t even available through standard retail chain of sales. He is pretty sure that this was Mail Order miniature only (quite possible, taking into consideration how it was available to buy through Advanced Order system) or via Fantatic magazine.

Personally, I think that this Lahmia was a silent casualty of Warhammer fluff being rewritten. It was released shortly after Undead were divided into Vampire Counts and Khemri, at the same time as first Blood Dragons miniatures were released. They stayed, she didn’t. Lahmia Vampires were shortly, in just few months, released as new figures too, with a look more suitable for vampires coming from Egyptian-inspired Nehekhara. And I think this is the reason behind this forgotten miniature – it wasn’t Egyptian enough. 

Update: Thanks to the readers (many thanks, Łukasz!) this miniature has been found in US Citadel 2004 catalogue, in Vampire Counts Classic Section. I’ve also got messages claiming buying this vampire in brick-and-mortar stores, straight from the racks. It seems that this vampire was available in standard retail chain after all, albeit for a short time.

Zaginione figurki – pierwsza Lahmia | Lost miniatures – first Lahmia

Posted on November 21st, 2017 under , , . Posted by

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy, uzupełniając zbierane przeze mnie linie figurek, wielokrotnie dochodziłem do wniosku, że spora część miniaturek, szczególnie tych z wczesnych lat działalności Games Workshop, mniej więcej do sprzedania firmy przez Ansella, przed wydaniem 4. edycji WFB, nie doczekała się publikacji w oficjalnych katalogach. Istnieją w świadomości zbieraczy, czy graczy, wiadomo, że są produkcji Citadel, jednak trudno o jakieś dodatkowe informacje z nimi związane. Stwierdziłem, że może to być temat na parę wpisów na blog w ramach nowego, nieregularnego cyklu.
Pierwsza notka dotyczy jednak figurki, która nie jest aż tak stara – niemniej jednak i jej nie ma w żadnym katalogu. To Lahmia Vampire, pierwsza miniaturka opisana bezpośrednio w ten sposób. Można ją było zamówić korzystając z blankietu w White Dwarfie z grudnia 1999 r. (240 UK). Autorem rzeźby jest Shane Hoyle. 
Miniaturka przedstawia wampirzycę ubraną w zdobne, prawdopodobnie dworskie szaty, raczej zwiewne sądząc z tego, jak układają się wokół jej postaci. Jest uzbrojona w miecz i trzymany za plecami sztylet. Na pierwszy rzut oka, przez obszerny, mocno pofałdowany krój szaty figurka może wydawać się mało zgrabna, jednak po dokładniejszym przyjrzeniu się widać, że to jeden z w sumie nielicznych wzorów produkcji Citadel, pokazujący zgrabną, w miarę realistycznie zbudowaną kobietę (no dobra, stwora podobnego do kobiety).
Miniaturka dostępna była w sprzedaży dość krótko, nie pojawia się bowiem w żadnym katalogu ani – z tego co wiem – ulotce, widać ją jedynie w sekcji Showcase wydawnictwa Catalog and hobby reference 2004-2005 (jest skonwertowana i podpisana jako Hatsuseptra).
Rozmawiałem na jej temat z twórcą, Hoylem, Shane nie wiedział jednak, dlaczego jego praca nie doczekała się ani wzmianek w katalogach, ani bardziej długotrwałej sprzedaży. Jego zdaniem miniaturka nie była nawet sprzedawana w normalnych kanałach dystrybucyjnych, podejrzewa, że była dostępna wyłącznie za pośrednictwem zamówienia Mail Order (całkiem prawdopodobne, zważywszy sposób zamawiania w White Dwarfie, w którym ją prezentowano) lub za pośrednictwem magazynu Fanatic.
Osobiście podejrzewam, że przyczyna jest nieco bardziej przyziemna. Lahmia ukazała się w tym samym czasie, gdy światło dnia ujrzały pierwsze oficjalne figurki wampirów Blood Dragons, wkrótce po podziale Undeadów na Vampire Counts i Khemri. Kształtowała się wówczas nie tylko “historia” wampirzego rodzaju w świecie Warhammera, lecz również ich wygląd. O ile Blood Dragoni pozostali, mniej więcej, niezmienni, o tyle Lahmie doczekały się wkrótce, w ciągu dosłownie kilku miesięcy, figurek, które znacznie lepiej przedstawiały ich wygląd zgodny z tłem fabularnym gry, powiązanym z inspirowaną starożytnym Egiptem Nehekharą. I chyba dlatego pierwsza Lahmia została nieco zapomniana. A szkoda, jest całkiem niczego sobie.
When I tried to find some obscure miniatures, still missing from my collection, I realized that there are quite a few – much more then I initially believed – figures, which were never properly catalogued by Citadel. Of course, most of them comes from the early era of Games Workshop, roughly till the management buyout before 4th edition of WFB. They exist in the minds of collectors, they are traded and searched for, it is known that they are legitimate, released miniatures – still it is hard to find any additional informations related to them. I think that this may be a basis for a irregular series of blog entries.

First entry is dedicated to the miniature which is not that old though – but it is absent from catalogues nonetheless. It’s Lahmia Vampire miniature, first ever figure described as Lahmia Vampire. One could order it via Advanced Order mail service using coupon printed in December 1999 issue of White Dwarf (240 UK issue). Miniature was sculpted by Shane Hoyle.

Figure itself shows young female vampire in rich, highly decoreted and lose fiting robes. She is armed with one handed sword and a stilletto holded behind her back. Miniature seems rather ugly and not proportional at all, but this is only first impression, created by flowing robes. In reality, this miniature seems really well proportioned and is one of rare examples of Citadel-produced realistic (well, almost realistic) female miniatures.

This first Lahmia Vampire figure was available for a short time, it is not shown in any of the catalogues or leaflets – as far as I know. You can see her in Showcase section of Catalog and hobby reference 2004-2005, where it is shown converted and labelled as Hatsuseptra.

I talked about this miniature with sculptor, Shane Hoyle. He didn’t know why his work wasn’t published in catalogues. In his opinion, this particular miniature wasn’t even available through standard retail chain of sales. He is pretty sure that this was Mail Order miniature only (quite possible, taking into consideration how it was available to buy through Advanced Order system) or via Fantatic magazine.

Personally, I think that this Lahmia was a silent casualty of Warhammer fluff being rewritten. It was released shortly after Undead were divided into Vampire Counts and Khemri, at the same time as first Blood Dragons miniatures were released. They stayed, she didn’t. Lahmia Vampires were shortly, in just few months, released as new figures too, with a look more suitable for vampires coming from Egyptian-inspired Nehekhara. And I think this is the reason behind this forgotten miniature – it wasn’t Egyptian enough. 

Zapchajdziura | Stopgap

Posted on November 16th, 2017 under , , , , . Posted by

Zapchajdziura – taka niespecjalnie wyróżniająca się figurka, ot zwykły szkielet, normalne uzbrojenie, żadna wykręcona poza. Dodatek +1 do oddziału – trudno, trzeba malować i takie. A tak naprawdę, to – po prostu – kolejna wersja uzbrojenia jednoręcznego, obecna na ramce tych średniostarych szkieletów.
Stopgap – this is your ordinary, average joe skeleton, simply bag of bones, nothing spectacular, both in look and weapons, no strange pose at all. Simply +1 miniature to the unit – well, one need to paint such miniatures too, armies are based on rank and file after all. And, besides, this is one more 1-handed weapon option of this relatively old skeletons to show.




Zapchajdziura | Stopgap

Posted on November 16th, 2017 under , , , , . Posted by

Zapchajdziura – taka niespecjalnie wyróżniająca się figurka, ot zwykły szkielet, normalne uzbrojenie, żadna wykręcona poza. Dodatek +1 do oddziału – trudno, trzeba malować i takie. A tak naprawdę, to – po prostu – kolejna wersja uzbrojenia jednoręcznego, obecna na ramce tych średniostarych szkieletów.
Stopgap – this is your ordinary, average joe skeleton, simply bag of bones, nothing spectacular, both in look and weapons, no strange pose at all. Simply +1 miniature to the unit – well, one need to paint such miniatures too, armies are based on rank and file after all. And, besides, this is one more 1-handed weapon option of this relatively old skeletons to show.




Painted – Undead Zombie Regiment

Posted on November 15th, 2017 under , , , , , . Posted by

​This Zombie Regiment is composed of 20 plastic Mantic Zombies for my Undead Army. The unit is magnetized with 1/8″ x 1/32″ magnets that I […]

The post Painted – Undead Zombie Regiment appeared first on Lost Dice.

Painted – ​ Undead Zombie Regiment

Posted on November 15th, 2017 under , , , , , , . Posted by

​This Zombie Regiment is composed of 20 plastic Mantic Zombies for my Undead Army. The unit is magnetized with 1/8″ x 1/32″ magnets that I […]

The post Painted – ​ Undead Zombie Regiment appeared first on Lost Dice.

Niegdyś zwierzoczłek | A Beastmen… once

Posted on November 9th, 2017 under , , , , . Posted by

Jedną z sympatycznych rzeczy na wypraskach szkieletów, z których pochodzą części użyte do sklejenia tego kościanego osobnika, jest spore zróżnicowanie niektórych elementów, np. czaszek. O ile korpusów czy nóg są cztery różne wzory, to czaszek jest już siedem, plus – dodatkowo – dwie pary rogów. Dzięki temu można nieco zróżnicować wygląd swoich nieumarłych.
Jako że jedna z czaszek jest zdecydowanie bydlęca w wyglądzie… Zdecydowałem się zrobić z niej i z jednej pary rogów klasyczną czachę zwierzoczłeka, z tradycyjnie zawiniętymi rogami.
One of the really cool aspects of those old skeleton sprues, which was used to make this fine specimen of bony fellow shown here, is relatively large choice of some elements, like skulls. There are four different designs of chests or legs, but seven different skulls – and two more pairs of horns. One is able to make his undead miniatures slightly more varied using those parts. 

As one of the skulls is definitly bovine in its look, I decided to use this one with glued on horns to represent a skull of undead beastman.


Niegdyś zwierzoczłek | A Beastmen… once

Posted on November 9th, 2017 under , , , , . Posted by

Jedną z sympatycznych rzeczy na wypraskach szkieletów, z których pochodzą części użyte do sklejenia tego kościanego osobnika, jest spore zróżnicowanie niektórych elementów, np. czaszek. O ile korpusów czy nóg są cztery różne wzory, to czaszek jest już siedem, plus – dodatkowo – dwie pary rogów. Dzięki temu można nieco zróżnicować wygląd swoich nieumarłych.
Jako że jedna z czaszek jest zdecydowanie bydlęca w wyglądzie… Zdecydowałem się zrobić z niej i z jednej pary rogów klasyczną czachę zwierzoczłeka, z tradycyjnie zawiniętymi rogami.
One of the really cool aspects of those old skeleton sprues, which was used to make this fine specimen of bony fellow shown here, is relatively large choice of some elements, like skulls. There are four different designs of chests or legs, but seven different skulls – and two more pairs of horns. One is able to make his undead miniatures slightly more varied using those parts. 

As one of the skulls is definitly bovine in its look, I decided to use this one with glued on horns to represent a skull of undead beastman.


Włócznik | A spearman

Posted on November 7th, 2017 under , , , , . Posted by

Trzecia miniaturka z minioddziału szkieletów wydanych pod koniec 5. edycji, tym razem szkielet uzbrojony we włócznię. To też przykład jedynego w zestawie korpusu mającego jakieś resztki pancerza. Muszę powiedzieć, że – choć miniaturki te są już zauważalnie większe od poprzednich plastikowych szkieletów, maluje się je naprawdę przyjemnie, detale są znacznie wyraźniejsze.
Łyżką dziegciu może być jedynie kruchość materiału. Nie wiem, czy to efekt wieku wyprasek, samego materiału, czy ułożenia na ramkach, ale już podczas wycinania nóg i ramion kilka części po prostu przełamało się w pół, kilka kolejnych pękło w czasie oczyszczania z nadlewek. Ten konkretny przypadek miał ułamaną nogę i rękę – stąd też nosi tarcze na plecach, niespecjalnie chciałem ryzykować kolejne złamanie.
Third miniature from upcoming small unit of skeletons released at the end of 5th edition, spearman this time (or maybe spearskeleton?;). This is also the only example of skeleton from this set wearing something resembling a light armour. Miniatures are visibly bigger then previous plastic skeletons but they are really fun to paint, as details are much more visible.

There is something bad too – plastic is very, very brittle. I don’t know if this is caused by the age of the set, plastic itself or a way parts are lying on a sprue, but even cutting off some legs and arms was very difficult and I broke quite a few of them. Some more were broken when I tried to remove mould lines too. This particular skeleton’s leg has been broken and repaired and his arm was broken too. In order to lessen the strain on his arm, I glued a shield to his back.


Włócznik | A spearman

Posted on November 7th, 2017 under , , , , . Posted by

Trzecia miniaturka z minioddziału szkieletów wydanych pod koniec 5. edycji, tym razem szkielet uzbrojony we włócznię. To też przykład jedynego w zestawie korpusu mającego jakieś resztki pancerza. Muszę powiedzieć, że – choć miniaturki te są już zauważalnie większe od poprzednich plastikowych szkieletów, maluje się je naprawdę przyjemnie, detale są znacznie wyraźniejsze.
Łyżką dziegciu może być jedynie kruchość materiału. Nie wiem, czy to efekt wieku wyprasek, samego materiału, czy ułożenia na ramkach, ale już podczas wycinania nóg i ramion kilka części po prostu przełamało się w pół, kilka kolejnych pękło w czasie oczyszczania z nadlewek. Ten konkretny przypadek miał ułamaną nogę i rękę – stąd też nosi tarcze na plecach, niespecjalnie chciałem ryzykować kolejne złamanie.
Third miniature from upcoming small unit of skeletons released at the end of 5th edition, spearman this time (or maybe spearskeleton?;). This is also the only example of skeleton from this set wearing something resembling a light armour. Miniatures are visibly bigger then previous plastic skeletons but they are really fun to paint, as details are much more visible.

There is something bad too – plastic is very, very brittle. I don’t know if this is caused by the age of the set, plastic itself or a way parts are lying on a sprue, but even cutting off some legs and arms was very difficult and I broke quite a few of them. Some more were broken when I tried to remove mould lines too. This particular skeleton’s leg has been broken and repaired and his arm was broken too. In order to lessen the strain on his arm, I glued a shield to his back.


Szkielet z kiścieniem | Skeleton with a flail

Posted on November 2nd, 2017 under , , , , . Posted by

Drugi plastikowy szkielet, malowany w celu uzupełnienia braków w kolekcji. Prawdę mówiąc, to bardzo przyjemne figurki, mające fajne smaczki, takie jak choćby czaszka tego ożywieńca – nosząca ślady uderzeń, pozbawiona paru zębów, z okiem pozostałym w oczodole. Pomalowałem okolice tych uszkodzeń i oczodół z gałką w sposób wskazujący – przynajmniej w założeniu – na działanie jakiejś magii. Nie chciałem jednak malować mocno świecącego oczodołu, jak w moich metalowych szkieletach – to zostawiam dla Grobowej Straży. Użyłem wobec tego farby technicznej Soulstone Blue, przezroczystej i idealnej dla takich zastosowań. Prawdę mówiąc, zachodu nie było z tym w ogóle (w przeciwieństwie do tradycyjnie malowanych oczodołów straży), a efekt jest bardzo ok.
Second plastic skeleton painted to make my collection more complete. I really like these plastic miniatures, they are nicely detailed, with some great touches, like damaged skull on this one – with visible damaged parts, missing teeth, with an eye left in the socket. I painted those areas with visible “magic” leaking through broken parts. But, as I didn’t want to paint strong, glowing eyesocket, as this is reserved for my Grave Guard units, I used a technical Soulstone Blue paint, which is semitranslucent and ideal for such purposes. To be honest, it was very, very easy, much easier then fully painted and blended eye sockets of the Guard and the effect is, imho, very ok.


Szkielet z kiścieniem | Skeleton with a flail

Posted on November 2nd, 2017 under , , , , . Posted by

Drugi plastikowy szkielet, malowany w celu uzupełnienia braków w kolekcji. Prawdę mówiąc, to bardzo przyjemne figurki, mające fajne smaczki, takie jak choćby czaszka tego ożywieńca – nosząca ślady uderzeń, pozbawiona paru zębów, z okiem pozostałym w oczodole. Pomalowałem okolice tych uszkodzeń i oczodół z gałką w sposób wskazujący – przynajmniej w założeniu – na działanie jakiejś magii. Nie chciałem jednak malować mocno świecącego oczodołu, jak w moich metalowych szkieletach – to zostawiam dla Grobowej Straży. Użyłem wobec tego farby technicznej Soulstone Blue, przezroczystej i idealnej dla takich zastosowań. Prawdę mówiąc, zachodu nie było z tym w ogóle (w przeciwieństwie do tradycyjnie malowanych oczodołów straży), a efekt jest bardzo ok.
Second plastic skeleton painted to make my collection more complete. I really like these plastic miniatures, they are nicely detailed, with some great touches, like damaged skull on this one – with visible damaged parts, missing teeth, with an eye left in the socket. I painted those areas with visible “magic” leaking through broken parts. But, as I didn’t want to paint strong, glowing eyesocket, as this is reserved for my Grave Guard units, I used a technical Soulstone Blue paint, which is semitranslucent and ideal for such purposes. To be honest, it was very, very easy, much easier then fully painted and blended eye sockets of the Guard and the effect is, imho, very ok.


Czempion szkieletów | Skeleton champion

Posted on October 28th, 2017 under , , , , . Posted by

W trakcie mojej przerwy w działaniach hobbystycznych, gdzieś tak mniej więcej w latach 2000-2007, ominęło mnie wydanie (i kupienie) wielu figurek. Obecnie zaniedbania te są w zdecydowanej większości nadrobione, niemniej jednak nadal brakuje mi niektórych wzorów miniaturek wydanych w tym okresie do armii Vampire Counts.
Jednymi z takich figurek były do niedawna zwykłe, podstawowe, plastikowe szkielety – łatwo dostępne, do niedawna nawet w sprzedaży przez GW. Nie kupowałem ich jednak z prostego powodu – oryginalnie do ich pudełka dodawany był zestaw metalowych części, pozwalający przerobić trójkę szkieletów na dowódcę, chorążego i muzyka. I problem tkwił w tym właśnie zestawie – nie mogłem go znaleźć. Na szczęście niedawno wypatrzyłem na allegro oddzialik szkieletów z prawie kompletnymi metalowymi bitsami – do pełni szczęścia brakuje mi tylko czaszki czempiona.
Niemniej jednak zdecydowałem się wykorzystać posiadane już teraz części i skleiłem kupione szkielety starając się wykorzystać wszystkie rodzaje czaszek, broni, korpusów i nóg. Czempiona, pokazywanego dzisiaj, przerobię być może w przeszłości, dodając mu właściwą czaszkę, albo też zrobię drugą wersję. A dlaczego ten w sumie zwykły szkielet jest dowódcą oddziału? Wykorzystałem broń, przeznaczoną dla czempiona – ręka z toporem o dwóch ostrzach jest metalowa.
During my hobby break, roughly between 2000 and 2007, I missed quite a lot of miniatures. Currently most of these missed miniatures are secured for my collection, but there are still some figures missing.

Such missing miniatures were, until recently, ordinary plastic skeletons, released as a regiment, with metal bits for champion, drummer and standard bearer included in the box. Ordinary skeletons were quite easy to obtain – the metal bits were much harder to find. Fortunately, I found few sprues of skeletons together with almost complete series of metal parts lately. The only one missing bit is champion skull.

Despite lacking this part, I decided to build a small unit of such skeletons, using all possible weapons, skulls, torsos and legs. Today’s champion will be reworked later, when I will get his skull, or maybe I will paint a second version. But why this ordinary skeleton is unit champion? Well, he is equipped with metal double bladed axe, a part meant for unit commander.


Czempion szkieletów | Skeleton champion

Posted on October 28th, 2017 under , , , , . Posted by

W trakcie mojej przerwy w działaniach hobbystycznych, gdzieś tak mniej więcej w latach 2000-2007, ominęło mnie wydanie (i kupienie) wielu figurek. Obecnie zaniedbania te są w zdecydowanej większości nadrobione, niemniej jednak nadal brakuje mi niektórych wzorów miniaturek wydanych w tym okresie do armii Vampire Counts.
Jednymi z takich figurek były do niedawna zwykłe, podstawowe, plastikowe szkielety – łatwo dostępne, do niedawna nawet w sprzedaży przez GW. Nie kupowałem ich jednak z prostego powodu – oryginalnie do ich pudełka dodawany był zestaw metalowych części, pozwalający przerobić trójkę szkieletów na dowódcę, chorążego i muzyka. I problem tkwił w tym właśnie zestawie – nie mogłem go znaleźć. Na szczęście niedawno wypatrzyłem na allegro oddzialik szkieletów z prawie kompletnymi metalowymi bitsami – do pełni szczęścia brakuje mi tylko czaszki czempiona.
Niemniej jednak zdecydowałem się wykorzystać posiadane już teraz części i skleiłem kupione szkielety starając się wykorzystać wszystkie rodzaje czaszek, broni, korpusów i nóg. Czempiona, pokazywanego dzisiaj, przerobię być może w przeszłości, dodając mu właściwą czaszkę, albo też zrobię drugą wersję. A dlaczego ten w sumie zwykły szkielet jest dowódcą oddziału? Wykorzystałem broń, przeznaczoną dla czempiona – ręka z toporem o dwóch ostrzach jest metalowa.
During my hobby break, roughly between 2000 and 2007, I missed quite a lot of miniatures. Currently most of these missed miniatures are secured for my collection, but there are still some figures missing.

Such missing miniatures were, until recently, ordinary plastic skeletons, released as a regiment, with metal bits for champion, drummer and standard bearer included in the box. Ordinary skeletons were quite easy to obtain – the metal bits were much harder to find. Fortunately, I found few sprues of skeletons together with almost complete series of metal parts lately. The only one missing bit is champion skull.

Despite lacking this part, I decided to build a small unit of such skeletons, using all possible weapons, skulls, torsos and legs. Today’s champion will be reworked later, when I will get his skull, or maybe I will paint a second version. But why this ordinary skeleton is unit champion? Well, he is equipped with metal double bladed axe, a part meant for unit commander.


Bushido Best of the Web #2 and Other Game Updates

Posted on October 28th, 2017 under , , , , , , , , , . Posted by

I got another Bushido Best of the Web for my recent Bushido board, checkout the link. You can see I did the usual elevated legs feature so there is room for cards, books, figs under the board and it generally makes it nicer to sit and look at, even wit…

Bushido Best of the Web #2 and Other Game Updates

Posted on October 28th, 2017 under , , , , , , , , , . Posted by

I got another Bushido Best of the Web for my recent Bushido board, checkout the link. You can see I did the usual elevated legs feature so there is room for cards, books, figs under the board and it generally makes it nicer to sit and look at, even wit…

Oddział szkieletów z czasów 3. edycji WFB | Skeleton unit from the times of 3rd edition of WFB

Posted on October 25th, 2017 under , , , , . Posted by

Czas na trochę może odgrzewanego kotleta, ale w sumie obiecywałem, że pokażę. Gotowy oddział szkieletów, złożony wyłącznie z metalowych figurek z czasów 3. edycji Warhammera. Przeważają w nim szkielety uzbrojone w broń ręczną, ale jest też parę z włóczniami lub kosami (bronią dwuręczną). Docelowo trafią do swoich własnych oddziałów, mam w końcu pewnie drugie tyle miniaturek tego rodzaju do pomalowania, a cały czas przybywają inne.
Time for something not maybe entirely new, but as I promised to show all painted lately metal skeletons, here they are. Finished skeleton unit which includes metal only miniatures released for 2nd and 3rd Warhammer editions. Majority of them is armed with various one handed weapons, but there are few carrying spears or scythes (two handed weapons). They will be, most likely, a seeds for two more similar units, as I still have plenty of such miniatures and new ones are sometimes finding a way to my home too;)


Oddział szkieletów z czasów 3. edycji WFB | Skeleton unit from the times of 3rd edition of WFB

Posted on October 25th, 2017 under , , , , . Posted by

Czas na trochę może odgrzewanego kotleta, ale w sumie obiecywałem, że pokażę. Gotowy oddział szkieletów, złożony wyłącznie z metalowych figurek z czasów 3. edycji Warhammera. Przeważają w nim szkielety uzbrojone w broń ręczną, ale jest też parę z włóczniami lub kosami (bronią dwuręczną). Docelowo trafią do swoich własnych oddziałów, mam w końcu pewnie drugie tyle miniaturek tego rodzaju do pomalowania, a cały czas przybywają inne.
Time for something not maybe entirely new, but as I promised to show all painted lately metal skeletons, here they are. Finished skeleton unit which includes metal only miniatures released for 2nd and 3rd Warhammer editions. Majority of them is armed with various one handed weapons, but there are few carrying spears or scythes (two handed weapons). They will be, most likely, a seeds for two more similar units, as I still have plenty of such miniatures and new ones are sometimes finding a way to my home too;)


What in the Mortal Realms is Warhammer Underworlds: Shadespire?!

Posted on October 18th, 2017 under , , , , , , , , , , , , , , , . Posted by

No doubt you guys have been hearing all the hubbub and kerfuffle about this Warhammer Underworld: Shadespire thing. Games Workshop are throwing a colossal marketing […]

The post What in the Mortal Realms is Warhammer Underworlds: Shadespire?! appeared first on Tabletop Games UK.

Painted – Undead Skeleton Horde

Posted on October 11th, 2017 under , , , , . Posted by

This large horde of 40 skeletons is almost entirely composed of Wargames Factory Skeletons and is one of the larger units for my Undead Army. […]

The post Painted – Undead Skeleton Horde appeared first on Lost Dice.

Triple-game Undead

Posted on October 3rd, 2017 under , , , , , . Posted by

Over at the Oldhammer in the New World Facebook group, the colonials presented a challenge to paint up 200 points of a new army each calendar month. The points must adhere to 3rd or…

The post Triple-game Undead appeared first on My Wargame.

Muzyk oddziału szkieletów | Musician for unit of skeletons

Posted on September 27th, 2017 under , , , , . Posted by

Niniejszy szkielet kończy, przynajmniej w teorii, malowanie oddziału szkieletów uzbrojonych w broń jednoręczną, pochodzących z czasów 3. edycji WFB. W teorii, bo parę takich szkieletów mam jeszcze niepomalowanych, a kolejne kilka czeka na odszukanie i dokupienie do kolekcji. Niemniej jednak jakiś tam etap został zamknięty, a oddział będzie można niedługo pokazać na blogu.
Sam szkielet to wydany w czerwcu 1987 r. Drummer with hat – ukazał się wraz z kilkoma innymi postaciami do grup dowodzenia.
Today’s skeleton ends, theoretically at least, painting of the unit of skeletons armed with one handed weapons, with miniatures from the times of 3rd edition of WFB. Theoretically, as I still have some such skeletons unpaited and few more are still to be found and bought. But, nevertheless, this is some kind of end and the unit itself will be presented on the blog soon…

Skeleton was released in June 1987 as Drummer with hat – together with several other skeletons forming command groups.


Muzyk oddziału szkieletów | Musician for unit of skeletons

Posted on September 27th, 2017 under , , , , . Posted by

Niniejszy szkielet kończy, przynajmniej w teorii, malowanie oddziału szkieletów uzbrojonych w broń jednoręczną, pochodzących z czasów 3. edycji WFB. W teorii, bo parę takich szkieletów mam jeszcze niepomalowanych, a kolejne kilka czeka na odszukanie i dokupienie do kolekcji. Niemniej jednak jakiś tam etap został zamknięty, a oddział będzie można niedługo pokazać na blogu.
Sam szkielet to wydany w czerwcu 1987 r. Drummer with hat – ukazał się wraz z kilkoma innymi postaciami do grup dowodzenia.
Today’s skeleton ends, theoretically at least, painting of the unit of skeletons armed with one handed weapons, with miniatures from the times of 3rd edition of WFB. Theoretically, as I still have some such skeletons unpaited and few more are still to be found and bought. But, nevertheless, this is some kind of end and the unit itself will be presented on the blog soon…

Skeleton was released in June 1987 as Drummer with hat – together with several other skeletons forming command groups.