28 mm


Saga kilku warlordów - Ironjawz, wpis trzeci i finalny

Udało się. Najpierw myślałem, że będzie to bułka z masłem. W końcu szybko maluje figurki, więc co mogłoby pójść nie tak? Potem dopiero, po pierwszym miesiącu Sagi Kilku Warlordów przypomniałem sobie, że z dwójką dzieci w domu, pracą przypominającą o sobie w najamniej pożądanych momentach i codziennej bieżączce może nie być tak łatwo stworzyć jednolitą armię do AoS na przyzwoitym poziomie malarskim. Kiedy ubiegły rok dobiegał końca, moje plany uratowała wyjątkowo długa przerwa świąteczna, kiedy to wspomagając się kilkudniowym urlopem narzuciłem sobie rygor malowania przynajmniej jednej figurki na wieczór i dzięki temu udało mi się zamknąć moje 1250 punktów IronJawz w 2018 roku.Z modelu Megabossa jestem wyjątkowo zadowolony, poświęciłem mu sporo czasu i dało to naprawdę sympatyczny dla oka efekt. Świetne do malowania były figurki Ironskull's Boyz z Shadespire, które mają swój warscroll do AoS jako osobny unit. Jest też kilka drobiazgów w armii, które dały mi sporo frajdy tak jak np. freehandowy sztandar dla dru

» View Source Article

Warmachine/Hordes – Khador Winter Guard

Hello! I have collected over 2200 unpublished photos of miniatures, divided into one hundred and fifty folders. This is the amount that I have left after a strict selection. I’ll certainly make some more cuts, but there’ll be enough material for months of entries. In today’s post I would like to present you with a unit of Winter Guard for the army of Khador. It is the basic infantry of this faction. In this case with a sergeant and a flagship. The colours are rather dark, heavily weathered. I painted it a long time ago and it is the only unit of Khador, which I finished for my army Tufts of grass from my favorite company Paint Forge. To the next time! Painting orders – minisforwar@gmail.com

» View Source Article

Drugi zombie dla kolekcjonerów | Second zombie from Collectos Series

Nie jest martwym to, co może spoczywać przez wieki... Tyle w temacie milczenia na blogu, spowodowanego malarskim blokiem. By choć trochę go przełamać, pomazałem drugiego zombie z serii dla kolekcjonerów, który smętnie stał na półeczce, pomalowany podkładem, gdzieś tak od ponad pół roku.Prawdę mówiąc, wypróbowałem też na nim jeden z nowych nabytków, marker "malujący" farbą metaliczną - niespecjalnie to widać na gotowej miniaturce, ale tasak był początkowo naprawdę ładnie metaliczny, dopiero potem pordzewiał;) Dla markerów tego typu widzę zresztą przyszłość w swoim warsztacie.A zombie - cóż, jak to zombie, urodą pewnie nie grzeszy, ale wzmacnia szeregi moich klasycznych nieumarłych stosunkowo rzadką figurką, a ja dostaję plus jeden punkt za malowanie jeszcze w 2018 r. :)This is not dead which can eternal lie - let this phrase be a summary of lack of updates on the blog, which was caused by my painting block. In order to improve state of the things I decided to finally paint second zombie from the Citadel's Coll

» View Source Article

Drugi Grimghast Reaper | Second Grimghast Reaper

Na własne potrzeby nazwę Grimghast Reaper będę tłumaczył zapewne jako Makabryczny Żniwiarz. Nie jest to tłumaczenie dokładne, ale zważywszy, że w opisie tych istot stwierdzono, że Nagash zamienia w nie po śmierci bezlitosnych, opanowanych, zimnokrwistych zabójców, pieczołowicie planujących każdą śmierć, używających trucizn, najemników lub podobnych sposobów do pozbycia się swych ofiar, a Upiornego Żniwiarza kojarzymy z czymś innym, myślę, że się nada.Obaj żniwiarze - i ten wcześniejszy i dzisiejszy - to łatwe w budowie miniaturki z boksa Soul Wars. Jedne z najfajniejszych figurek tego rodzaju, jakie widziałem. Mają świetne, dynamiczne, przemyślane pozy. Oglądając je łatwo sobie wyobrazić te stwory w mroku nocy, poruszające się - jak opisano w ich księdze armii - w niecodzienny, skokowy sposób. Wydają się ruszać i gwałtownie zatrzymywać, przemieszczając w konwulsyjny sposób od ofiary do ofiary, uśmiercając je swymi kosami.Second Grimghast Reaper. Those creatures were careful and meticulous killers. They planne

» View Source Article

Grimghast Reaper

Jakoś ostatnio mało działam na blogu, ale to nie znaczy, że zapanował figurkowy zastój. Kończę ostatnich dwanaście figurek potrzebnych do mojej armii Nocnych Strachów.Z rzeczy pomalowanych mam już także czwórkę Grimghast Reaperów - jednego pokazuję właśnie obok. To dla mnie najfajniejsze figurki "zwykłych żołnierzy" tej armii - każdy w zasadzie idealnie nadaje się do przedstawienia wraitha, a są znacząco lepsze - fajniej zaprojektowane - od obecnego wzoru, który zresztą był inspiracją dla projektantów całej linii figurek do tej armii.My blog activity has dropped recently a lot, but I do many other hobby related things at the moment - finishing last twelve miniatures for my small Nighthaunt army mostly.I managed to paint so far four Grimghast Reapers - amongst other things of course. One of them is visible here. I think those miniatures are the coolest ones - by far - if counting only standard Nighthaunt troops. All of them are equally suitable as wraiths, far more dangerous creatures and they are more imposin

» View Source Article

Saga Kilku Warlordów - Ironjawz, wpis drugi

Dziś dużo krócej niż kiedyś czeka się teraz na potrzebne i pożądane figurki. Pamiętam czasy, gdy z wiszących na ścianach różnych warszawskich sklepów blistrów brało się to, co akurat było. Armie z moich początków w hobby były wynikowe, a nie przemyślane. Teraz łatwo sobie zaplanować, co bym chciał i jak ma to działać, a potem spisać zamówienie i odczekać tydzień. Tak więc od ostatniego wpisu moi IronJawz wzbogacili się o Megabossa, Weirdnoba, drugą dziesiątkę Ardboyzów, wielkie świnie, czyli Gore-Gruntas, pięciu Brutes i Warchantera. Zestawienie tych rzeczy wraz z wykorzystaniem battalionu Ironfist daje 1160 pkt, czyli prawie tyle, ile wynosi nasz limit 1250 pkt. Armia prawie gotowa. Dla zróżnicowania dorzucę chyba jeszcze Ironskull's Boyz. To jednostka podobna do Brutes, zaadaptowana z Shadespire. Z własnymi zasadami i czteroosobowym składem za 80 pkt. będą idealnym uzupełnieniem kolekcji .Udało mi się tez przez czas miniony od ostatniego wpisu dwa razy sprawdzić moją zbieraninę w boju. Pierwsze starcie ze z

» View Source Article

Saga kilku warlordów - Flesheaters Courts, wpis pierwszy

Grupka warlordów, pragnących walczyć o chwałę i dominację w Nowym Świecie zwiększyła się - do naszej zabawy przystąpił Jed, który będzie robił - a w zasadzie robi - armię Flesheaters Courts, czyli trupojadów.InkubTrupojady dołączają do zabawy!Kiedy Maciek powiedział mi niedawno, że bierze udział w wariancie Tale of Four Warlords, tylko że dla pięciu graczy - nie widziałem o czym mówi. Kiedy jednak opisał mi na czym projekt polega, bardzo mi się spodobał, zobaczyłem w nim coś również dla mnie.Po śmierci Starego Świata (a właściwie to nawet dłużej, już od 7 edycji WHFB) miałem znaczącą przerwę od figurek fantasy Games Workshop. AoS, jak miało to miejscu w przypadku wielu innych starych fanów marki - na początku mnie zniechęcił. Potem miałem jednak wreszcie okazję przyjrzeć się z bliska jakości nowych figurek i byłem pod dużym wrażeniem. Kiedy wyszedł pierwszy Generals Handbook postanowiłem - wracam do gry!Tylko jaką armią? Moich starych figurek do Imperium już nie miałem, co myślę że było dobre - nie miałem pok

» View Source Article

Duch z maczugą | Mace armed chainrasp

Kolejny Nocny Strach, ponownie chainrasp, czyli jeden z najsłabszych - w pojedynkę - szeregowych "żołnierzy" tej armii. Mam ich pomalowanych dwudziestu, do końca naszej zabawy nie zamierzam zwiększać tej liczby, choć docelowo prawdopodobnie zrobię z nich czterdziestu - wykorzystując szóstkę duchów tego rodzaju z nowej edycji Underworlds i powtarzając po raz trzeci część wzorów.A właśnie, skoro mowa o powtarzaniu - na blogu pokażę tylko unikatowe pozy tych figurek, resztę wrzucę w jedną notkę, nie będę torturował nielicznych czytelników powtarzaniem praktycznie identycznych miniaturek.Przy pokazanych na fejsie niedawno Glaivewraith Stalkerze jeden z oglądających uznał, że malowanie czerwieni jest bardzo ubogie. Coś w tym jest, przynajmniej na zdjęciach - znikają wszelkie niuanse cieniowania fioletem, ledwo widoczne na dzisiejszych fotkach, a w zasadzie jedynie ich części, pokazujących figurkę od tyłu. Na szczęście ciut lepiej wygląda to na żywca, choć chyba mój mało kontrastowy sposób malowania, bez zaznaczani

» View Source Article

Glaivewraith Stalker

Drugim oddziałem w mojej armii Nocnych Strachów będzie niewielka jednostka Glaivewraith Stalkers. Zgodnie z opisem armii za życia byli to myśliwi, pędzący na wierzchowcach za ofiarami, czerpiący niezdrową satysfakcję z pogoni. Służąc Nagashowi przeistoczyli się w amalgamat jeźdźca i wierzchowca. Mówi się, że kiedy wskażą ofiarę swą ostrą glewią, nie spoczną do momentu jej zabicia, gdyż ostrze przyciągane jest bezbłędnie do jej serca, niczym żelazny opiłek do magnesu. Zabici przez Łowców sami zaś stają się, w zaświatach, kolejnymi Łowcami, skazanymi na bezustanne ściganie kolejnych nieszczęśników - bez końca, bez radości i bez możliwości samodzielnego przerwania tego cyklu pogoni i śmierci.Model to jeden z łatwych do montażu wzorów dostępnych w pudle Soul Wars. Wygląda rzeczywiście dość upiornie, jednak - sądząc z tego co czytam o skuteczności tej jednostki - nie jest na polu gry aż tak niebezpieczny, jak mógłby to sugerować jego opis. Gdyby nie to, że pięć figurek Łowców było w pudle, prawdopodobnie nie pomal

» View Source Article

Umarli Numenorejczycy | Undead Numenoreans

Pomalowałem tych trzech Numenorejczyków dla mojej rosnącej armii Angmaru, ale równie dobrze będą walczyć w szeregach Mordoru. To trzech dzielnych ludzi Zachodu, którzy zginęli pod koniec Drugiej Ery w bitwie na przedpolach Doliny Udun, w miejscu, gdzie, o ile się nie mylę, w Trzeciej Erze rozciągały się Brunatne Pola. W jaki sposób dotarli na północ, nie wiem. Może przyzwał ich Król Upiorów.Malowanie odrobinę różne od zaproponowanego przez producenta. Zamierzam grać nimi również w Dragon Rampant, gdzie będę ich wykorzystywał jako zombie, stąd też trochę krwi na mieczach i buźkach - dodatki, dla których zdaje mi się nie ma uzasadnienia w świecie Mistrza JRR Tolkiena.I painted those three Numenoreans for my growing Angmar army, but they can also serve in Mordor's forces. Miniatures represent three brave man of the West, who died at the end of Second Age in the battle of Udun's foreground, where - if I'm right - there were Brown Lands of the Third Age. How they came to the North - I do not know, maybe Witch King

» View Source Article

Eteryczny Rycerz Morgulu | Ethereal Morgul Knight

Ten rycerz Morgulu, robi u mnie za konnego umarłego z Dunharrow.Po długiej przerwie, na fali uniesienia pojawieniem się nowego pudła z grą do LOTRa (jestem aż stary, że pamiętam pierwszą wersję i pierwotną nazwę gry), wyciągnąłem z pudła z wyrzutami sumienia niedokończony model rycerza Morgulu. Dwa wieczory później był gotów do walki w szeregach mojej rosnącej powolutku armii Angmaru. Z zazdrością obserwuję efekty malowania strachów przez Inkuba, niestety kiedy zacząłem malować swoich nieumarłych albo jeszcze tej techniki nie znałem, albo coś poszło nie tak, a potem już trzymałem się schematu malowania kilku pierwszych figurek. W każdym razie ten konny duch jest prawie gotowy - z rozpędu nie pomalowałem tarczy. Mam jednak niejasne wrażenie, że do czasu jakiejś potyczki z Rohanem zdążę uzupełnić jego braki w uzbrojeniu.-MormegThis Morgul Knight is my proxy for mounted Dead of Dunharrow miniature.After a long break, inspired by a new boxed set game for LOTR (I'm so old that I clearly remember first edition of t

» View Source Article

Dreadwarden

Ten niezbyt miły pan na zdjęciu obok to dowódca hordy chainraspów, najbardziej pospolitych duchów, swoistego mięsa armatniego Nocnych Strachów. Dreadwarden - bo takie nosi miano - wyróżnia się na tle swoich podkomendnych dźwiganiem ciężkiego kandelabru - jest to najwidoczniej nieźle inspirujące, bo podnosi jedną z cech hordy duchów - Bravery - z 6 na 10.Model pochodzi z pudła Soul Wars, można go zrobić zamiennie ze zwykłym chainraspem - ten model postaram się pokazać za parę dni, okazuje się, że z wielu tych samych części można otrzymać coś, co wygląda całkiem inaczej. Niestety, w przypadku Dreadwardena ceną jest linia podziału dwóch części modelu biegnąca w bardzo widocznym miejscu przez jego eteryczne ciało. Kiedy go sklejałem, używałem jeszcze greenstuffu do wypełniania takich miejsc - jak widać, ze średnim powodzeniem....This not so nice looking mister on the photo is a commander of chainrasp horde, the most numerous of all Nighthaunts. Dreadwarden is easy to distinguish, as he/she/it carries a rather lar

» View Source Article

Nocne Strachy: Spirit Torment | Nighthaunts: Spirit Torment

Jedna z figurek dostępnych w zestawie Soul Wars, Spirit Torment - wg. opisu w podręczniku Nocnych Strachów, to duch strażnika więziennego, który po śmierci na życzenie Nagasha wyszukuje tych, których Władca Śmierci uważa za przynależnych do jego domeny, po czym zabija ich uderzeniami potężnych kłód i więzi ich dusze. Tyle fluff.Figurka przyjemna w malowaniu, jak dotychczas wszystkie Strachy, ale wskutek osadzenia na tylko jednej eterycznej masce nieźle się trzęsie dotknięta pędzlem. Gdyby nie konieczność blendowania paru kolorów na w sumie dość dużej powierzchni, powiedziałbym że nawet dość szybka do pomalowania.One of the miniatures from Soul Wars boxed set, Spirit Torment - according to the Nighthaunts army book, it is an ethereal creature who was pitiless jailor in life. In death it seeks out thouse that Nagash deems his by right of rulership, bludgeoning them to death with his ensorcelled padlocks, before locking away their souls. Well, that's fluff.Miniature was really cool to paint, as all Haunts painte

» View Source Article

Wcielenie Nagasha | An image of Nagash

Widoczna obok ilustracja autorstwa Marka Gibbonsa, mojego ulubionego grafika Games Workshop ze starych czasów tworzącego w czerni i bieli, przedstawia bodajże po raz pierwszy w tak pełny sposób (a może nawet w ogóle po raz pierwszy) postać Nagasha, postaci, która pojawiła się po raz pierwszy w historii świata Warhammera za czasów IV edycji, w armijnej księdze ożywieńców, a która wywarła - i nadal wywiera - tak gigantyczny wpływ na całe uniwersum.Szczerze powiedziawszy, gdybym miał wymienić top ten jakichkolwiek grafik Games Workshop, to przedstawienie pierwszego licza Warhammera z pewnością by się w nim znalazło - dla mnie jest, po prostu, ikoniczne. Nic więc dziwnego, że niespecjalnie entuzjastycznie podszedłem do oficjalnej propozycji GW, które graczom Undeadów zaprezentowało figurkę, zwaną w kręgach wodzów umarlaków jako Wielki Klown (na dole wpisu pokazuję jej wygląd katalogowy, a po nieźle pomalowaną odsyłam na blog Piotrka). Oficjalny, pierwszy Nagash miał dwie zalety - był całkiem niezły na stole w grz

» View Source Article

Saga Kilku Warlordów - Ironjawz, wpis pierwszy

Pamiętam jak opadał kurz po katastrofie Starego Świata. Wiedziałem od razu, że będzie musiał minąć jakiś czas, zanim zacznę się poważnie interesować Age of Sigmar. Co prawda, zostałem natychmiast posiadaczem startera do nowej gry na spółkę z przyjacielem, ale moja połowa (Stormcast Eternals) szybko trafiła do szuflady, a po jakimś czasie zaczęła służyć jako materiał na ćwiczenia malarskie syna. W AoS brakowało mi wielu rzeczy, ale obserwując uważnie i regularnie rozwój samej gry, wysyp nowych figurek oraz, co bardzo ważne, eksplozję tła fabularnego, doszedłem do wniosku, że druga edycja to już może być coś. Los zrządził, że wraz z grupa podobnych zapaleńców doszliśmy do konkluzji o wspólnym rozpoczęciu nowej przygody.Od słów do czynów przeszliśmy zaskakująco szybko. Zastanawiałem się nad zbieraniem Kharadron Overlords przez wzgląd na sympatie do krasnali - mojej pierwszej armii do WFB - lub Ironjawz, których estetyka mnie urzekła. Nie bez znaczenia była też liczba modeli, które będzie należało na początek zeb

» View Source Article