orc and goblin


Saga kilku warlordów - Ironjawz, wpis trzeci i finalny

Udało się. Najpierw myślałem, że będzie to bułka z masłem. W końcu szybko maluje figurki, więc co mogłoby pójść nie tak? Potem dopiero, po pierwszym miesiącu Sagi Kilku Warlordów przypomniałem sobie, że z dwójką dzieci w domu, pracą przypominającą o sobie w najamniej pożądanych momentach i codziennej bieżączce może nie być tak łatwo stworzyć jednolitą armię do AoS na przyzwoitym poziomie malarskim. Kiedy ubiegły rok dobiegał końca, moje plany uratowała wyjątkowo długa przerwa świąteczna, kiedy to wspomagając się kilkudniowym urlopem narzuciłem sobie rygor malowania przynajmniej jednej figurki na wieczór i dzięki temu udało mi się zamknąć moje 1250 punktów IronJawz w 2018 roku.Z modelu Megabossa jestem wyjątkowo zadowolony, poświęciłem mu sporo czasu i dało to naprawdę sympatyczny dla oka efekt. Świetne do malowania były figurki Ironskull's Boyz z Shadespire, które mają swój warscroll do AoS jako osobny unit. Jest też kilka drobiazgów w armii, które dały mi sporo frajdy tak jak np. freehandowy sztandar dla dru

» View Source Article

Saga Kilku Warlordów - Ironjawz, wpis drugi

Dziś dużo krócej niż kiedyś czeka się teraz na potrzebne i pożądane figurki. Pamiętam czasy, gdy z wiszących na ścianach różnych warszawskich sklepów blistrów brało się to, co akurat było. Armie z moich początków w hobby były wynikowe, a nie przemyślane. Teraz łatwo sobie zaplanować, co bym chciał i jak ma to działać, a potem spisać zamówienie i odczekać tydzień. Tak więc od ostatniego wpisu moi IronJawz wzbogacili się o Megabossa, Weirdnoba, drugą dziesiątkę Ardboyzów, wielkie świnie, czyli Gore-Gruntas, pięciu Brutes i Warchantera. Zestawienie tych rzeczy wraz z wykorzystaniem battalionu Ironfist daje 1160 pkt, czyli prawie tyle, ile wynosi nasz limit 1250 pkt. Armia prawie gotowa. Dla zróżnicowania dorzucę chyba jeszcze Ironskull's Boyz. To jednostka podobna do Brutes, zaadaptowana z Shadespire. Z własnymi zasadami i czteroosobowym składem za 80 pkt. będą idealnym uzupełnieniem kolekcji .Udało mi się tez przez czas miniony od ostatniego wpisu dwa razy sprawdzić moją zbieraninę w boju. Pierwsze starcie ze z

» View Source Article

Saga Kilku Warlordów - Ironjawz, wpis pierwszy

Pamiętam jak opadał kurz po katastrofie Starego Świata. Wiedziałem od razu, że będzie musiał minąć jakiś czas, zanim zacznę się poważnie interesować Age of Sigmar. Co prawda, zostałem natychmiast posiadaczem startera do nowej gry na spółkę z przyjacielem, ale moja połowa (Stormcast Eternals) szybko trafiła do szuflady, a po jakimś czasie zaczęła służyć jako materiał na ćwiczenia malarskie syna. W AoS brakowało mi wielu rzeczy, ale obserwując uważnie i regularnie rozwój samej gry, wysyp nowych figurek oraz, co bardzo ważne, eksplozję tła fabularnego, doszedłem do wniosku, że druga edycja to już może być coś. Los zrządził, że wraz z grupa podobnych zapaleńców doszliśmy do konkluzji o wspólnym rozpoczęciu nowej przygody.Od słów do czynów przeszliśmy zaskakująco szybko. Zastanawiałem się nad zbieraniem Kharadron Overlords przez wzgląd na sympatie do krasnali - mojej pierwszej armii do WFB - lub Ironjawz, których estetyka mnie urzekła. Nie bez znaczenia była też liczba modeli, które będzie należało na początek zeb

» View Source Article

Gobos do Warhammera | Gobbi for Warhammer

Gobos do Warhammera, to efekt mojej wspólnej przygody z córeczką, która bardzo chciała pomalować figurkę z Tatusiem. Wybór padł na dwa nocne gobosy z Battle for Skull Pass. Niezwykle urokliwe figureczki. Zawsze zresztą byłem fanem Skarsnika. Cóż, efekt mojego malowania jest widoczny na zdjęciu, pomalowany, że tak powiem kanonicznie. Moja dziesięcioletnia Mała Gwiazdeczka miała jednak odmienną wizję. Pracy jeszcze nie dokończyła. Na obecnym etapie kaptur ma ciemno żółty, twarz raczej białą, łachmany ma staranie pokryte złotą farbką, podobnie jak i kolczugę - widać jakiś majętny gobos. Próbowałem delikatnie wyperswadować użycie tych kolorów, ale Mała się uparła. Mam więc w domu Złotego Gobosa, który kiedyś może zagości na stronie, o ile Artystka zechce wrócić do niedokończonego dzieła.This Warhammer Gobbi is the result of painting adventure with my daugher, she really wanted to paint a miniature together with Daddy. Our chosen miniatures were two plastic gobbos from Battle for Skull Pass set. I really like them

» View Source Article